Nowy Snape w "Harrym Potterze" dostaje groźby śmierci. Nie zamierza się ugiąć

natemat.pl 1 godzina temu
Paapa Essiedu mierzy się z falą rasistowskiego hejtu po ogłoszeniu jego roli w nowej ekranizacji "Harry'ego Pottera". Aktor, który wcieli się w Severusa Snape'a, ujawnił, iż otrzymuje groźby śmierci – mimo to nie zamierza rezygnować. Podpisał już kontrakt na 10 lat.


Essiedu wcieli się w profesora Severusa Snape'a – nauczyciela eliksirów w Hogwarcie, jednego z antagonistów Pottera i kultową postać w uniwersum stworzonym przez J.K. Rowling – w nadchodzącej serialowej adaptacji dla HBO Max. Wcześniej w tę rolę wcielał się uwielbiany Alan Rickman. Nowy casting wywołał jednak falę hejterskich i rasistowskich reakcji części fanów, którzy oburzają się zmianą koloru skóry literackiego bohatera.

Paapa Essiedu dostawał groźby śmierci, bo gra Snape'a w serialu "Harry Potter"


Brytyjski aktor wyznał w rozmowie z "The Sunday Times", iż po ogłoszeniu, iż zagra Snape'a w serialu "Harry Potter" spotkał się z dosadnymi komentarzami i brutalnymi groźbami. – Powiedziano mi: "Zrezygnuj albo cię zabiję" – powiedział Paapa Essiedu.

– To naprawdę ma znaczenie. Rzeczywistość jest taka, iż jeżeli zajrzę na Instagrama, zobaczę kogoś piszącego: "Przyjdę do twojego domu i cię zabiję". Więc chociaż jestem prawie pewien, iż nie zostanę zamordowany… (To może się źle zestarzeć!). Ale tak, mam nadzieję, iż będę OK, nikt nie powinien musieć się z tym mierzyć tylko dlatego, iż wykonuje swoją pracę. Wiele osób ryzykuje życie w swojej pracy. Ja gram czarodzieja w "Harrym Potterze". I skłamałbym, gdybym powiedział, iż nie wpływa to na mnie emocjonalnie – dodał.



35-letni aktor, znany m.in. z seriali "Mogę cię zniszczyć" i "Czarne lustro" oraz filmu "The Outrun", zaznaczył jednak, iż nie zamierza rezygnować, a "hejt go napędza".

– (Hejt) sprawia, iż jeszcze bardziej chcę uczynić tę postać swoją, bo myślę o tym, jak czułem się jako dziecko. Wyobrażałem sobie siebie w Hogwarcie na miotle i sama myśl, iż dziecko takie jak ja może zobaczyć siebie w tym świecie? To motywuje mnie, by nie dać się zastraszyć komuś, kto mówi, iż wolałby, żebym umarł, zamiast wykonywać pracę, z której będę naprawdę dumny – mówił w "The Sunday Times.

Nowy Severus Snape nie zamierza rezygnować


Brytyjczyk przyznał, iż nigdy nie oglądał oryginalnych filmów z serii "Harry Potter", w których występowali Daniel Radcliffe, Emma Watson i Rupert Grint, ale jako dziecko był fanem książek autorstwa Rowling.

– Byłem zapalonym czytelnikiem jako dziecko. Mojej mamy nie było stać na opiekunkę w czasie wakacji, więc zabierała mnie do biblioteki. Kochałem "Harry'ego Pottera". Nigdy nie widziałem filmów, ale książki były dla mnie ucieczką, gdy inne rzeczy nie były łatwe – wyjawił.

Serial "Harry Potter" ma zadebiutować na HBO Max w 2027 roku. Essiedu podpisał kontrakt na dziesięć lat i przyznał, iż to ogromne zobowiązanie. – Będę miał 45 lat, kiedy skończę. Wiem, iż moje życie bardzo się zmieni, ale muszę się temu po prostu poddać. Do tego czasu mogę mieć już dzieci – powiedział.

W główne role w nowym "Harrym Potterze" wcielą się Dominic McLaughlin jako Harry, Arabella Stanton jako Hermiona Granger oraz Alastair Stout jako Ron Weasley, a profesora Albusa Dumbledore'a zagra John Lithgow ("Konklawe"), który przyznał, iż prawie zrezygnował z projektu z powodu kontrowersji wokół transfobicznych wypowiedzi J.K. Rowling.

Idź do oryginalnego materiału