Piąty sezon programu "Farma" zapowiada się jako najbardziej wymagający w historii. Na uczestników czekają nie tylko trudne warunki i ciężka praca, ale także ogromne emocje - w grze są nieznane wcześniej wyzwania i podwojona nagroda. Nowa odsłona programu wystartowała 16 lutego.
REKLAMA
Zobacz wideo Paula Karpowicz marzy o udziale w tym programie. "Ogarne?łabym Dode?"
"Farma". Dłuższy czas trwania wyzwania, nowe zwierzęta i 100 tys. zł w grze. Oto, co czeka uczestników w piątym sezonie
Twórcy formatu przygotowali istotne zmiany. Największa z nich dotyczy czasu trwania programu. Zamiast dotychczasowych 40 dni, farmerzy spędzą w gospodarstwie aż 59 dni. To niemal dwa miesiące nieprzerwanej pracy, rywalizacji i życia z dala od bliskich. Stawką są nie tylko Złote Widły i tytuł Super Farmerki lub Super Farmera, ale również nagroda w wysokości 100 tysięcy złotych.
To jednak nie koniec nowości. W nowym sezonie pojawiły się dodatkowe zwierzęta - do krów, owiec, kur i koni dołączyły także świnie. Ich obecność oznacza jeszcze więcej pracy i odpowiedzialności, a dla uczestników kolejne wyzwania, z którymi będą musieli mierzyć się każdego dnia. W nowej edycji nie zmieni się natomiast skład prowadzących. Obok sióstr - Ilony i Mileny Krawczyńskich - ponownie zobaczyliśmy Marcelinę Zawadzką oraz Szymona Karasia - Rolnika Mentora, czuwającego nad przebiegiem prac w gospodarstwie.
"Farma". Pierwszy odcinek piątego sezonu za nami
"Farma" oficjalnie powróciła na antenę Polsatu, a już w pierwszym odcinku uczestnicy musieli zmierzyć się z obowiązkami na gospodarstwie. Choć to dopiero początek rywalizacji, nie obyło się bez pierwszych napięć i zgrzytów między farmerami. W trakcie odcinka widzowie poznali także "farmera tygodnia". Tym razem tytuł przypadł Januszowi, który pokonał Rolanda i Karolinę. To wyróżnienie oznaczało dla niego nowe obowiązki, które wcale nie okazały się łatwe. Władza, którą zyskali zwycięzcy, to nie tylko przywileje, ale także spore wyzwanie. W kolejnym odcinku z pewnością nie zabraknie emocji - farmer tygodnia będzie miał do wykonania pierwsze zadanie, ale gwałtownie przekona się, iż pełnienie tej funkcji wiąże się z dużą odpowiedzialnością.












