Nowy serial Netflixa od twórców "Stranger Things". Polka za kamerą

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: materiały promocyjne


Nowy serial grozy Netflixa jeszcze przed premierą przyciąga uwagę fanów mrocznych historii i ambitnych produkcji. W projekt zaangażowali się twórcy "Stranger Things", a pierwsze zdjęcia tylko podsycają ciekawość, co tym razem przygotowała platforma.



Nowy serial Netflixa twórców "Stranger Things" zapowiada mroczną historię


"Something Very Bad Is Going To Happen", znany w Polsce pod tytułem "Tu zdarzy się coś strasznego", to nowy amerykański serial platformy Netflix. Produkcja została stworzona przez Haley Z. Boston, znaną z miniserialu "Nowy smak wiśni". W rolach producentów wykonawczych projekt wspierają bracia Duffer, czyli twórcy kultowego już serialu Stranger Things.
Już sam tytuł zapowiada atmosferę niepokoju i narastającego napięcia. To nie jest klasyczna opowieść grozy oparta na gwałtownych zwrotach akcji, ale historia, która ma stopniowo prowadzić widza w stronę nieuchronnych wydarzeń.Reklama



Polska reżyserka w nowym serialu Netflixa. Kim jest Weronika Tofilska


Za reżyserię odcinków odpowiada Polka, Weronika Tofilska, która od kilku lat pracuje za granicą i konsekwentnie buduje swoją pozycję w międzynarodowych produkcjach. Szerokie uznanie przyniosła jej praca przy serialu "Reniferek", również dostępnym na Netfliksie, gdzie zwrócono uwagę na jej wyczucie nastroju i umiejętność prowadzenia historii opartej na emocjach bohaterów.
W nowym projekcie Tofilska ponownie sięga po subtelne środki wyrazu. Z pierwszych informacji wynika, iż jej odcinki mają koncentrować się na relacjach między postaciami i stopniowym zagęszczaniu atmosfery, zamiast prostych efektów grozy. To właśnie ten element ma wyróżniać serial na tle innych produkcji gatunku.

"Tu zdarzy się coś strasznego" na Netflixie. Znamy datę premiery


Oficjalnie potwierdzono, iż premiera serialu na Netfliksie odbędzie się 26 marca 2026 roku. To pierwsza produkcja, przy której bracia Duffer, poza pracą nad "Stranger Things", mogą pochwalić się konkretną datą debiutu. Informacja ta od razu wywołała spore poruszenie wśród fanów grozy i widzów śledzących kolejne projekty twórców.
Platforma zaprezentowała również pierwsze zdjęcia z serialu, które sugerują duszny, niepokojący klimat i skupienie na bohaterach uwięzionych w pozornie zwyczajnej sytuacji. Kadry nie zdradzają zbyt wiele, ale jasno pokazują, iż będzie to historia oparta na napięciu i emocjonalnych kontrastach.



O czym opowiada serial?


Fabuła serialu rozgrywa się w trakcie tygodnia poprzedzającego ślub, który, jak sugeruje tytuł, nie zakończy się szczęśliwie. W centrum opowieści znajdują się przyszła panna młoda oraz pan młody, a każdy kolejny dzień prowadzi do wydarzeń, które zmieniają sens przygotowań i relacji między bohaterami.
Twórcy zapowiadają historię, w której napięcie narasta stopniowo, a widz coraz wyraźniej odczuwa, iż zbliża się moment przełomowy.

Obsada serialu Netflixa i znane nazwiska w rolach głównych


Główne role w serialu grają Camila Morrone, znana z "Daisy Jones and the Six", oraz Adam DiMarco, który zdobył popularność dzięki serialowi "Biały Lotos". Oboje mają już doświadczenie w produkcjach opartych na napięciu i relacjach międzyludzkich, co dobrze wpisuje się w założenia nowego projektu.
W obsadzie znaleźli się także Jeff Wilbusch, Karla Crome, Gus Birney, Jennifer Jason Leigh, Ted Levine oraz Sawyer Fraser. Tak szeroki i zróżnicowany zespół aktorski sugeruje, iż historia będzie rozpisana na wiele wątków, a każda z postaci odegra istotną rolę w prowadzeniu narracji.
Idź do oryginalnego materiału