Widzowie Netfliksa wylansowali nowy hit spośród oryginalnych tytułów platformy, ale czy norweski kryminał może mierzyć się z największymi hitami serwisu? Sprawdzamy, co mówią słupki popularności.
Pierwsze śledztwo Harry’ego Hole’a (Tobias Santelmann), bohatera nowego serialu kryminalnego Netfliksa, z całą pewnością porwało widzów platformy – aczkolwiek nie na tyle, by w ciągu niespełna tygodnia stać się następnym wielkim hitem pochodzenia skandynawskiego.
Netflix top 10 – Harry Hole rządzi w Polsce. Ile wyświetleń?
W rodzimej topce „Harry Hole” nie ma sobie w tej chwili równych – jeżeli zajrzycie na Netfliksa, przekonacie się, iż serial króluje w tej chwili w polskim zestawieniu, wyprzedzając m.in. „Tu zdarzy się coś strasznego”, „Splot” czy „Radioaktywny kryzys”. Pozorny wielki sukces serialu przygaszają jednak liczby podane przez samego streamera.
Z danych Netfliksa wynika, iż w ciągu czterech dni od premiery norweski serial wyświetlono globalnie 4,9 mln razy, co przekłada się na 36,5 mln godzin odtwarzania. Osiągi te robią oczywiście wrażenie – zwłaszcza gdy dodamy, iż do wtorku „Harry Hole” podbił top 10 w 37 krajach – ale w zestawieniu z innymi skandynawskimi hitami platformy adaptacja książki Jo Nesbø radzi sobie raczej przeciętnie.
„Harry Hole” (Fot. Netflix)Wspomnijmy chociażby zeszłoroczne „Morderstwa w Åre”, które w podobnym czasie wyświetlono blisko 9 mln razy, duńską „Pielęgniarkę” (również 9 mln) czy katastroficzny hit „La Palma” mający na koncie aż 13 mln wyświetleń po pierwszym tygodniu.
Według danych serwisu What’s on Netflix znacznie lepiej od przygód norweskiego detektywa radził sobie też duński kryminał „Rezerwat” – w ciągu tygodnia od debiutu na Netfliksie w maju 2025 roku uruchomiono go ponad 10 mln razy.
A jak oglądalność serialu ma się do poziomu samych odcinków? Sprawdźcie, jak oceniła produkcję Serialowa: Harry Hole – recenzja serialu. Przypomnijmy, iż seria jest adaptacją piątej książki z cyklu Nesbø. W dziewięciu odcinkach obserwujemy, jak dręczony poczuciem winy i targany uzależnieniami śledczy usiłuje rozplątać zagadkę brutalnego zabójstwa, które przypisano niejakiemu Kurierowi Śmierci, nieuchwytnemu zabójcy, który paraliżuje ulice Oslo.














