W piątek do biblioteki serwisu streamingowego Netflix dołączył nowy film, który większość krytyków obrzuciła "zgniłymi pomidorami" w agregatorze Rotten Tomatoes. "Morderczy żywioł" łączy thriller z kinem akcji i gatunkiem survival, dając widzom huragan, ludzi w potrzasku (w tym ciężarną kobietę) i pływające wokół nich rekiny. W obsadzie widzimy też znane twarze.
O czym jest "Morderczy żywioł" na Netflix?
Akcja "Morderczego żywiołu" rozgrywa się w nadmorskim miasteczku w Karolinie Południowej, przez który przechodzi huragan piątej kategorii. Bariera chroniąca tereny mieszkalne przed zalaniem zostaje zniszczona przez potężne fale, a żarłacze tępogłowe rozpoczynają swoje polowanie. Kamera śledzi losy ciężarnej Lisy uwięzionej w samochodzie osobowym, a także badacza morskiego Dale'a i jego cierpiącą na agorafobię siostrzenicę Dakotę.
Za kamerą nowości Netflixa stanął Tommy Wirkola, reżyser filmu akcji "Hansel i Gretel: Łowcy czarownic", komedii sensacyjnej "Dzika noc" oraz horroru "Zombie SS". Główne role powierzono Phoebe Dynevor, odtwórczyni Daphne Bridgerton w serialu kostiumowym "Bridgertonowie", Djimonowi Hounsou, gwiazdorowi "Gladiatora" i "Amistad", oraz Whitney Peak, która w nadchodzących "Igrzyskach śmierci: Wschodzie słońca w dniu dożynek" wcieli się w Lenore Dove Baird.
W obsadzie znaleźli się również: Alyla Browne ("Furiosa: Saga Mad Max"), Stacy Clausen ("Siła ducha") i Elijah Ungvary ("Świnia").
Dalsza część artykułu poniżej.
W rozmowie z Tudum Tommy Wirkola i producent Adam McKay (reżyser "Nie patrz w górę") wyjaśnili, iż wizja powodzi, która przyciąga rekiny, jest prawdopodobna. –Widzieliście, iż w Australii mieli gwałtowne, historyczne powodzie spowodowane zmianami klimatu. W wyniku tych powodzi do oceanu przedostało się mnóstwo brudnej wody. A żarłacze tępogłowe uwielbiają polować w takiej wodzie – wyjaśnił McKay.
– Nasz pomysł polegał na tym, iż w mieście jest zakład mięsny, kierowca ciężarówki i ciężarówka pełna krwi, która musi pracować w dniu huraganu – dodał Wirkola.
Krytycy nie mają litości dla "Morderczego żywiołu"
W agregatorze Rotten Tomatoes "Morderczy żywioł" zebrał tylko 44 proc. pozytywnych recenzji (średnia z 18 opinii krytyków filmowych). Brian Tallerico z portalu RogerEbert.com nazwał dzieło Wirkoli "wyjątkowo głupim". Jak sam podkreśla, uwielbia tego typu produkcje, ale pod warunkiem, iż są dobrze zrobione. "Ta taka nie jest. Jej największym grzechem nie jest to, iż jego głupi bohaterowie robią głupie rzeczy; chodzi o to, iż całość sprawia wrażenie wyjątkowo leniwej" – napisał.
"'Morderczy żywioł" to nie 'Rekinado'. Jest lepszy niż ten klasyk kampu, ale nie tak zabawny" – stwierdził Russ Simmons z KKFI-FM, choć inni krytycy pokusili się choćby o stwierdzenie, iż hit klasy B jest lepszy od nowości Netflixa. "To bardzo solidna rozrywka, ale nie dodam jej do listy 'najlepszych filmów o rekinach'. Thriller Wirkoli obejrzyjcie bez wielkich oczekiwań" – doradza Karina Adelgaard z portalu Heaven Horror.









