Nowa wersja "Armii cieni" ma szansę stać się jedną z najgłośniejszych telewizyjnych premier najbliższych miesięcy. Do obsady serialu dołączyli America Ferrera ("Barbie"), Paddy Considine ("Strefa gangsterów"), Kit Harington ("Gra o tron") oraz Alex Hassell ("Rywale"). Zdjęcia realizowane są już w Manchesterze, Liverpoolu, Londynie i Paryżu.
"Army of Shadows" czerpie inspirację z filmu Jeana-Pierre’a Melville’a z 1969 roku oraz książki Josepha Kessela pod tym samym tytułem o narodzinach francuskiego ruchu oporu podczas nazistowskiej okupacji Francji w czasie II wojny światowej.
Jak zapowiadają twórcy, Wielka Brytania będzie ty wyglądała niemal normalnie, ale zmieniły się flagi, wiadomości są ostrożnie formułowane, a pewnych tematów nikt nie odważa się poruszać. Pod powierzchnią codziennego życia narasta jednak poczucie, iż coś jest bardzo nie tak.
Z cienia wyłania się były żołnierz znany jedynie jako Berry, który zaczyna budować tajną siatkę ruchu oporu. Kieruje się jedną zasadą: nie działaj, dopóki nie jesteś gotowy. niedługo wokół niego gromadzi się nieoczywista grupa ludzi – żołnierz, studentka, techniczka radiologii i dziennikarz. To zwykli ludzie prowadzący zwyczajne życie, którzy decydują się na niezwykły i nieodwracalny krok.
Po drugiej stronie stoi państwo o praktycznie nieograniczonych możliwościach działania, minister gotowy zrobić wszystko, by utrzymać porządek, oraz amerykańska agentka Jessie, w którą wciela się America Ferrera. Bohaterka jest opisywana jako osoba "bardzo, bardzo dobra w tym, co robi".
Twórcy określają "Army of Shadows" jako pełen napięcia thriller o prawdziwej cenie oporu, stawiający widzom pytanie: "Co zrobiłbyś, gdyby twój kraj został napadnięty?".
Za scenariusz odpowiada laureat nagrody BAFTA Ronan Bennett, twórca takich produkcji jak "Dzień szakala" i "Strefy gangsterów".
Serial zamówił również Canal+, dzięki czemu trafi do odbiorców w ponad 50 krajach we Francji, Europie, Afryce i Azji. Za międzynarodową sprzedaż i światową dystrybucję odpowiada StudioCanal.
Nowa "Armia cieni" – czego się spodziewać
"Army of Shadows" czerpie inspirację z filmu Jeana-Pierre’a Melville’a z 1969 roku oraz książki Josepha Kessela pod tym samym tytułem o narodzinach francuskiego ruchu oporu podczas nazistowskiej okupacji Francji w czasie II wojny światowej.
"Armia cieni"
Nowa produkcja przenosi jednak tę ideę do alternatywnej rzeczywistości i zadaje pytanie: Jak wyglądałby ruch oporu w okupowanej Wielkiej Brytanii? Jak zapowiadają twórcy, Wielka Brytania będzie ty wyglądała niemal normalnie, ale zmieniły się flagi, wiadomości są ostrożnie formułowane, a pewnych tematów nikt nie odważa się poruszać. Pod powierzchnią codziennego życia narasta jednak poczucie, iż coś jest bardzo nie tak.
Z cienia wyłania się były żołnierz znany jedynie jako Berry, który zaczyna budować tajną siatkę ruchu oporu. Kieruje się jedną zasadą: nie działaj, dopóki nie jesteś gotowy. niedługo wokół niego gromadzi się nieoczywista grupa ludzi – żołnierz, studentka, techniczka radiologii i dziennikarz. To zwykli ludzie prowadzący zwyczajne życie, którzy decydują się na niezwykły i nieodwracalny krok.
Po drugiej stronie stoi państwo o praktycznie nieograniczonych możliwościach działania, minister gotowy zrobić wszystko, by utrzymać porządek, oraz amerykańska agentka Jessie, w którą wciela się America Ferrera. Bohaterka jest opisywana jako osoba "bardzo, bardzo dobra w tym, co robi".
Twórcy określają "Army of Shadows" jako pełen napięcia thriller o prawdziwej cenie oporu, stawiający widzom pytanie: "Co zrobiłbyś, gdyby twój kraj został napadnięty?".
Za scenariusz odpowiada laureat nagrody BAFTA Ronan Bennett, twórca takich produkcji jak "Dzień szakala" i "Strefy gangsterów".
Serial zamówił również Canal+, dzięki czemu trafi do odbiorców w ponad 50 krajach we Francji, Europie, Afryce i Azji. Za międzynarodową sprzedaż i światową dystrybucję odpowiada StudioCanal.













