Jeśli myśleliście, iż bromance pomiędzy Normanem Reedusem a Hideo Kojimą nie może być już bardziej ikoniczny, to przygotujcie się na to. Kojima właśnie zwerbował swojego kumpla do fanklubu jednej z najlepszych mang i anime ostatnich lat – Chainsaw Man!
Podczas niedawnego Hong Kong Comic Conu, Reedus rozmawiał z redakcją GQ i został zapytany, czy w ogóle lubi japońską animacją. Aktor odpalił prawdziwą bombę: Wspomniał o Chainsaw man’ie i o szukaniu czegoś wartego ekranizacji.
Słowa o „szukaniu rzeczy do zekranizowania” natychmiast postawiły na nogi cały internet. Choć oficjalnie nic nie podpisano, fani już teraz widzą oczami wyobraźni mroczny, bezkompromisowy film lub serial live-action, pod którym podpisuje się firma produkcyjna Reedusa.
kadr z anime Chainsaw manCo ciekawe, fani anime gwałtownie znaleźli idealną rolę dla samego aktora. Z racji wieku i charakterystycznego, zmęczonego życia i walki wyglądu, Reedus byłby perfekcyjnym Kishibe – legendarnym, twardym jak głaz łowcą demonów, który nie rozstaje się z piersiówką.
Zobacz również: Saros – recenzja gry. Hej, ja w to już grałem!
Trzeba przyznać, iż Norman Reedus ma świetny gust, a wpływ Kojimy na jego popkulturowe horyzonty jest nie do przecenienia. Czy wyjdzie z tego wysokobudżetowy projekt live-action? Biorąc pod uwagę obecny boom na udane, zachodnie adaptacje anime, absolutnie nic nas już nie zdziwi. Szykujcie mieszankę wybuchową!















