„No title” w UFO Art Gallery

magazynszum.pl 1 tydzień temu

Po omacku. Jestem w ciemnościach wystawy, dla skupienia wyobraźni zamykam oczy by przywołać wyobrażenie wiszących na ścianach obrazów. Istnieją momenty przestrzenne ekspozycji, które kształtują jej charakter. Doprowadzają narrację do całości. Tzw. smaczki. I pojawia się przede mną od lewej w całości, Abys Tomasa Predki, w głębi Ghost Korosa, obok Membrane Příkaský, The armor Samuela i Tender Colapse Klaudii Kiełbasy. Dla tej wizji trzeba przycupnąć albo usiąść na ziemi. Przejście barwne z mroku oceanu i ciemnej nocy, jak z głębin Wszechświata, przez subtelność i delikatność szarości i róży wnikających w zieleń, poezja zmysłowa, wędrówka Ducha do ciała. Pozornie linearna ciągłość. Radim powiedział, iż “Ostatecznie Ghost nie opowiada o duchach ani duszach. Opowiada o człowieku – bez-ciężkim, dryfującym, niewymagającym zrozumienia – który po prostu kołysze się łagodnie w nieznanym”. Jakby wyjętym z obrazu Klaudii.

„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski

Ciemność to cisza.

Biorę głęboki wdech wysychającej farby na świeżo malowanych po raz kolejny na biało ścianach. I patrzę na Kłodę, Reborn, w Amulet series Tomasa Predki wplątany. Mrugają na przemian, grają rytm swój tkany, to z jednej strony swobodą, to paletą barwną. Po mojej lewiźnie oni, po prawej lustrzane odbicie. A jednak inny nastrój, osobno i razem, światło inaczej idzie.

Otwiera ręce dziewczyna z obrazu Patryka Starucha. Jest uczulona na współczesnego Ducha. W wachlarzu spojrzenia klimat miasta wzbogaca sytuację. Zimno, deszcz i noc. Jak we mgle wyłaniają się kreacje Konrada Krzyżanowskiego. Kliknięcia twarzy, a w głębi Samuel płonie. Bad seed.

„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski
„No title”, widok wystawy, UFO Art Gallery, fot. Szymon Sokołowski

Tonę w kompozycjach lekkich fioletów. Dzikość, technika, kolor podkreśla swobodę. Przesilenie Kingi Nowak, Amulet series Tomasa Predki i Skin Pavela Příkaský. Kontrola w obłęd przechodzi. Przesilenie, abstrakcja, struktura. Wystarczy obrócić się o 45 stopni by ujrzeć Kingę w nowej transformacji, metaforę żółtej kuli, która u Samuela staje się muśnięciem żółci, urastającego do kosmicznego światła Zuzanny. Różnice i podobieństwo przenikają się stronami, nie oś jedna, ale sieć między punktami widzenia definiującego światy.

Zapalam po środku światło poznania, Kukkilintu (Ptak przesilenia) Jósefiny Alanko. Rytualny obiekt. Nie muszę sobie nic wyobrażać, wystarczy być częścią sceny.

Dziesięć artystycznych ciał. Dziesięć Dusz. I coś pomiędzy.

No title nie chce być niczym więcej. Opowieścią o malarstwie. Może trochę o człowieku. Może fantazją.

Maria Ciborowska

Idź do oryginalnego materiału