W 1982 r. nakładem warszawskiego wydawnictwa „Czytelnik” ukazały się „Nikiformy” Edwarda Redlińskiego, autora głośnych powieści „Awans” i „Konopielka”. Było to dzieło osobne, wymykające się tradycyjnym kategoriom literackim.
Na ponad 300 stronach książki Redliński przedstawił rzeczywistość PRL-u nie dzięki klasycznej fabuły, ale przez zbiór autentycznych zapisków i dokumentów pochodzących z najróżniejszych obszarów życia. Sięgnął między innymi do książek skarg i wniosków, jadłospisów, zgłoszeń patentowych, próśb o łaskę, korespondencji więziennej, akt sądowych, intymnych notatek księgowej oraz dokumentacji medycznej. Zestawione ze sobą treści tworzyły osobliwy portret epoki, w którym rzeczywistość sama dostarczała materiału do groteski.
Formuła stworzona przez Redlińskiego jest na tyle oryginalna, iż nie przestała być atrakcyjna również w XXI wieku. Zmieniły się realia, instytucje i środki komunikacji, ale pozostała ludzka skłonność do formułowania myśli, które w zamierzeniu mają informować, wyjaśniać lub budować pozytywny wizerunek, a w odbiorze potrafią wywołać zdumienie, rozbawienie, a choćby niedowierzanie. Współczesne życie publiczne dostarcza materiału, którego nie trzeba wymyślać ani specjalnie stylizować. Wystarczy go zebrać, zestawić i opublikować.
Chcąc oddać hołd Edwardowi Redlińskiemu i przypomnieć jego twórczość, „Gazeta Trybunalska” rozpoczyna publikację cyklu „Nikiformy XXI w.”. Bezpośrednią inspiracją do jego powstania stała się działalność piśmiennicza rzeczniczki prasowej Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, mł. asp. Edyty Daroch, a także korespondencja prowadzona z jej przełożonymi, w tym z obecnym komendantem miejskim policji, mł. insp. Jakubem Kowalczykiem.
Nie oznacza to jednak, iż „Nikiformy XXI w.” ograniczą się wyłącznie do sfery związanej z radosną twórczością funkcjonariuszy policji. Byłoby to wyzwanie zbyt proste.
Licząc na życzliwe przyjęcie nowego cyklu, „Gazeta Trybunalska” dziękuje Czytelnikom za uwagę i zaprasza do lektury kolejnych publikacji.
→ red.
20.10.2026
• grafika: brama / Gazeta Trybunalska






