Ryszard Kotys urodził się 20 marca 1932 roku w Mniowie. Był absolwentem Wyższej Szkoły Aktorskiej w Krakowie. Po odebraniu dyplomu związał się z kieleckim Teatrem imienia Stefana Żeromskiego. Później występował między innymi na deskach gdańskiego "Wybrzeża", Teatru Polskiego we Wrocławiu, Teatru Ludowego w Nowej Hucie oraz Teatru imienia Stefana Jaracza w Łodzi.
Ryszard Kotys: nie tylko "Świat według Kiepskich"
Nim rozpoczął karierę jako aktor, mężczyzna nazywał się Ryszard Kotas. Choć nigdy nie wyjawił oficjalnej przyczyny zmiany nazwiska, wiele osób podejrzewało, iż chciał w ten sposób uniknąć nieprzyjemnych skojarzeń i komentarzy.Reklama
"Kotas brzmiało jak kotlet, a Kotys to już coś innego, nie?" - cytuje aktora portal Blask online.
Po raz pierwszy pojawił się na planie filmowym, aby zagrać Jacka w dobrze znanym "Pokoleniu" Andrzeja Wajdy. Nigdy nie przeszkadzał mu fakt, iż nie oferowano mu głównych ról. Był niezwykle dumny z każdego epizodu i każdej drugoplanowej postaci, którą wykreował. Mogliśmy oglądać go także m.in. w dziełach Hasa ("Rękopis znaleziony w Saragossie"), Szulkina ("Ga, ga. Chwała bohaterom"), Morgensterna ("Jowita"), Holland ("Niedzielne dzieci"), Machulskiego ("Kingsajz") i Kutza ("Skok"). Zagrał również w wielu serialach, m.in. w "Stawce większej niż życie", "Domu" czy "Niani".
"Ma on w każdym razie twarz, twarz przez wielkie 'T' co się zowie aktorską; mocną, brutalną, męską - dla tego chłopaka warto by napisać scenariusz, niech pokaże, co potrafi! Mój Boże, gdyby było więcej takich twarzy jak ta" - pisał o nim w 1955 roku Marek Hłasko w felietonie dla "Po prostu".
Mimo pokaźnego dorobku widzowie kojarzą go dziś przede wszystkim z roli Mariana Paździocha w "Świecie według Kiepskich". Choć pierwotnie miała to być niewielka rola, publiczności spodobała się chemia wytworzona między jego bohaterem a Ferdynandem Kiepskim. Twórcy poszli więc za ciosem, a Kotys związał się z kultowym serialem na ponad 20 lat. Choć często z powodu tej kreacji był zaczepiany na ulicy, nie robiło to na nim wrażenia. Z czasem jednak zaczął przeszkadzać mu fakt, iż ludzie przypisywali mu cechy Paździocha, jak specyficzne poczucie humoru i złośliwość. Wizja ta mocno mijała się z rzeczywistością; mężczyzna bowiem sam określał się mianem melancholika.
Mało kto jednak wie, iż początkowo aktor miał wystąpił w zupełnie innej roli. Gdy Telewizja Polsat rozpoczynała prace nad nowym serialem o losach rodziny z Wrocławia, scenarzyści widzieli Kotysa jako głównego bohatera produkcji. Ostatecznie jednak angaż otrzymał Andrzej Grabowski, który wyglądem bardziej odpowiadał ich wizjom.
Ryszard Kotys: pokochał kobietę młodszą od syna. Byli razem do końca
Ryszard Kotys miał prawie 50 lat, gdy do zespołu łódzkiego Teatru im. Jaracza dołączyła dwa razy młodsza od niego Kamila Sammler. 24-letnia aktorka zrobiła na nim piorunujące wrażenie - tak wielkie, iż już po pierwszej randce snuł wizje wspólnej przyszłości. Na ślubnym kobiercu stanęli jednak dopiero w 1987 roku, gdy na świat przyszedł ich syn Eryk.
Fakt, iż Kotys zamieszkał z kobietą młodszą od jego syna z pierwszego małżeństwa (Piotr jest owocem jego trwającego 20 lat związku ze scenografką Barbarą Wojtkowską), wywołało lawinę plotek. Znajomi aktorskiej pary robili zakłady, jak długo kobieta wytrzyma z Ryszardem. Nikt początkowo nie przypuszczał, iż będzie z nim do końca, w dobrych i złych chwilach. Kiedy aktor zaczął mieć problemy ze zdrowiem i z pamięcią, żona nie odstępowała go choćby na krok.
W 2017 roku Kotys przeszedł bardzo dotkliwe zapalenie płuc. Gdy trafił do szpitala, był zmuszony przerwać wszystkie zawodowe zobowiązania. Cztery lata później trafił do szpitala z powodu zakażenia COVID-19.
Aktor zmarł 27 stycznia 2021 roku po ciężkiej chorobie. Spoczął na cmentarzu w Lusowie koło Poznania, a pochówek miał świecki charakter.
Zobacz też:
"M jak miłość" straci fanów? Wszystko przez kontrowersyjny wątek

















