Nieoczekiwane wydarzenie w "Pytaniu na śniadanie". Program został przerwany

pomponik.pl 8 miesięcy temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


W ostatnim odcinku porannego programu "Pytanie na śniadanie", widzowie byli świadkami niecodziennego zdarzenia. Gospodarze programu, Anna Lewandowska i Ida Nowakowska, niespodziewanie przerwały program.


Anna Lewandowska i Ida Nowakowska w "Pytaniu na śniadanie" w pewnym momencie nagle przerwały rozmowę na temat kariery Julii Roberts. Okazało się, iż wszystko po to, aby uczcić wyjątkową okazję. Chodziło o urodziny kierownika planu. "Ikona telewizji! Co tam Julia Roberts, jak my mamy Marcina" — stwierdziła Ida.Reklama
"Rządzący na tym planie, mający zawsze pierwsze i ostatnie słowo, ale teraz niemający mikrofonu, wiec możesz się tylko pouśmiechać" — dodał również obecny tam Tomasz Wolny.


Niezapomniane chwile w "PnŚ"


Następnie Wolny przedstawił Marcina, świętującego tego dnia swoje urodziny. Była to chwila pełna ciepła i serdeczności. Prowadzący podkreślili znaczenie pracy za kulisami i wkład osób, które są nieodzowne dla codziennego funkcjonowania programu. Kierownik Marcin odebrał od prowadzących urodzinowego muffina oraz liczne wyrazy uznania i podziękowania za jego pracę.


"Bez tego człowiek tu nic by się nie wydarzyło i mówię to naprawdę na serio. Z uśmiechem na twarzy robi poważne rzeczy, więc dziękujemy" - posłodziła Marcinowi Ida.
Tomasz Wolny także wyraził uznanie dla kierownika. Marcin został urodzinowo uhonorowany w sposób, który z pewnością na długo pozostanie w jego pamięci, a także w pamięci widzów "Pytania na śniadanie".


Niedawna wpadka w Pytaniu na "Śniadanie"


11 listopada w śniadaniówce TVP doszło do wpadki, która szczególnie rozbawiła Idę Nowakowską. Wszystko przez psa Tomasza Wolnego, którego prezenter często zabiera do studia. Tego dnia oprócz gościń, którymi były ekspertki od psich ras, w "Pytaniu na śniadanie" pojawiły się też gościnnie pieski. Kiedy mówić zaczęła Justyna Wydra, behawiorystka, hodowca psów rasy husky, jeden z jej pupili zaczął wydawać z siebie głośne dźwięki. Okazało się, iż jest to reakcja na psa Tomasza Wolnego.
"Frajdę poprosimy, żeby wyszła?" - zareagował gwałtownie Tomasz Wolny.
"Może niech pójdzie na spacerek" — odpowiedziała gościni.
Wolny musiał więc opuścić studio TVP wraz ze swoim psiakiem. "Pokażę jej super miejsce i zaraz wrócę" - powiedział wychodząc prezenter.
Zobacz też:
Cichopek faktycznie zostawia Kurzajewskiego. Oficjalnie wiadomo, co się za tym kryje
Ledwie Iza Krzan szykowała się do ślubu, a tu gruchnęły takie pilne wieści
Wielkie poruszenie po materiale w "Dzień dobry TVN". Widzowie oburzeni
Idź do oryginalnego materiału