Tomek Albin obserwuje miasto nocą – światło ulicznych lamp, śródmiejskie i podmiejskie zaułki i przypadkowe krajobrazy. Następnie udaje się do fotograficznego studia, by tam konstruować z materiałów z recyklingu i budowlanych odpadów swoje wyimaginowane formy miejskiego krajobrazu. „To, co zużyte, niepotrzebne lub pozornie bezwartościowe, zostaje po raz kolejny uporządkowane i przekształcone w przestrzeń unoszącą się pomiędzy realnością a wyobrażeniem. Przypomina fragment miasta niczym repozytorium miejskiej pamięci.” – czytamy w tekście towarzyszącym wystawie w Galerii Centrala, zatytułowanej Colores Absentes. Skąd taki tytuł? W słabym świetle oko traci część zdolności rozpoznawania barw, a świat zaczyna być odbierany przede wszystkim poprzez kontrast, światło i formę. U Albina to ograniczenie percepcji staje się narzędziem budowania obrazu.
Tomek Albin, Colores Absentes
Centrala Gallery, Poznań, pl. Cyryla Ratajskiego 6a
www.centrala.art

Tomek Albin, z cyklu Colores Absentes, mat. Centrala Gallery

Tomek Albin, z cyklu Colores Absentes, mat. Centrala Gallery


