Ogrodnika zobaczymy niedługo na kinowych ekranach za sprawą "Piep*zyć Mickiewicza 3" Sary Bustamante-Drozdek. Premiera filmu już 13 lutego 2026 roku. "Pierwsza i druga część była zupełnie o czymś innym. Trzecia część jest o dorastaniu. O wchodzeniu w relacje. O pierwszych miłościach". Dodał, iż dorośli bohaterowie i ich rozterki także dostaną swoje pięć minut.
Żona pomaga Dawidowi Ogrodnikowi w pracy nad rolą? "To jest mój świat"
Aktor zaznaczył, iż praca nad każdą rolą jest inna. "Do [‘Piep*zyć Mickiewicza 3’] na pewno nie [przygotowywałem się] fizycznie, może bardziej intelektualnie" – mówił Ogrodnik, wskazując przede wszystkim na prawdziwe uchwycenie charakterów nastoletnich bohaterów. W zgłębianiu tych aspektów pomagała mu żona, która jest psycholożką.Reklama
Aktor zaznaczył jednak, iż pranerka nie towarzyszy mu przez cały czas pracy nad rolą. "To jest mój świat prywatny, mój świat intymny. Lubię siedzieć sam z bohaterami. Nie lubię, gdy ktoś przejmuje jakąkolwiek część [tej pracy]" – stwierdził. "Natomiast w takich kategoriach, żeby ona doprecyzowała mi pewne rzeczy, jak one funkcjonują, jak nie funkcjonują, jak rzeczywiście wyglądają — jej pomoc jest nieoceniona".
Dawid Ogrodnik o pracy z trenerem. "Zadba o to, o co ja nie zadbam"
Ogrodnik przyznał, iż na siłownię chodzi trzy razy w tygodniu, zawsze o dziewiątej rano. Dodał, iż efekty pracy z trenerem są bardzo zadowalające. "On zadba o rzeczy, o które ja nie zadbam". Wskazał także, iż w czasie swojej kariery często przechodził fizyczną metamorfozę. "Trochę już trenuję do tych filmów. W ‘Chce się żyć’ ważyłem 53 kilogramy, a przy [roli] księdza Jana Kaczkowskiego [w ‘Johnnym’] 30 kilogramów więcej" – wspominał.
Trener Piotr Szmyt, który pomaga aktorowi w fizycznych przygotowaniach do roli w adaptacji "Głowy Kasandry", przyznał, iż jest on w połowie treningu. "Chcemy osiągnąć sylwetkę […] troszeczkę sportową, lekko wychudzoną. Tak, żeby oddać to, co jest w scenariuszu. Wydaje mi się, iż Dawid jest zmotywowany. Zobaczymy, jak to będzie przez kolejne dwa miesiące. Końcówka będzie naprawdę ciężka" - przyznał.






