Zmarł Sal Buscema, jeden z ostatnich aktywnych twórców komiksów, których kariera sięgała Srebrnej Ery lat 60. Artysta odszedł w zeszłym tygodniu w wieku 89 lat, a dzień później obchodziłby 90. urodziny.
O jego śmierci poinformował rysownik Sterling Clark, który zaznaczył, iż komiksy Buscemy towarzyszyły mu przez całe dzieciństwo i były dla niego czymś więcej niż zwykłą lekturą — służyły za prawdziwą naukę.
Sal Buscema przez dekady współtworzył wizualny styl Marvel Comics, szczególnie w latach 70. Nie należał do najbardziej efektownych rysowników, ale wyróżniał się czytelną narracją, dynamiką akcji i znakomitym wyczuciem scen walki. Dzięki temu zdobył uznanie kilku pokoleń czytelników. Najbardziej znany jest z pracy przy takich seriach jak The Spectacular Spider-Man, The Incredible Hulk,Captain America czy The Defenders.
Zobacz również: Cyberpunk 2077: Kickdown – recenzja komiksu
Fot. kadr z komiksu The Spectacular Spider-Man od Mucha Comics, narysowany przez Sala BuscemeDo Marvela trafił w 1968 roku, idąc śladami starszego brata, Johna Buscemy. Początkowo tuszował jego rysunki przy Srebrnym Surferze i Avengers, a gwałtownie potem zaczął samodzielnie rysować czołowe tytuły wydawnictwa. Był znany z niezawodności i szybkiego tempa pracy, co czyniło go jednym z filarów redakcji Marvela w okresie intensywnego rozwoju firmy. Pozostał aktywny zawodowo przez kolejne dekady. Pracował także krótko dla DC Comics, gdzie rysował m.in. Supermana, Batmana i Green Arrowa. Tworzył niemal do końca życia i chętnie spotykał się z fanami na konwentach.
Po jego śmierci twórcy i fani komiksów zaczęli wspominać Buscemę i oddawać mu hołd. Erik Larsen napisał, iż redaktorzy zawsze mogli na nim polegać. Podkreślił też, iż to właśnie tacy artyści jak Buscema sprawiali, iż Marvel działał sprawnie i bez przestojów.
Sal Buscema urodził się w 1936 roku w Brooklynie. Po ukończeniu szkoły artystycznej służył w armii USA, gdzie pracował jako grafik. W 1960 roku poślubił Joannę Buscemę i razem wychowali trzech synów. Jego twórczość na trwałe zapisała się w historii amerykańskiego komiksu.
Fot. główna: materiały archiwalne








