Świat polskiego boksu pogrążył się w żałobie. Remigiusz Wóz, utalentowany pięściarz z Rudy Śląskiej, zmarł w wieku zaledwie 38 lat. Zawodnik, który w 2020 roku walczył o tytuł mistrza Polski, odszedł niespodziewanie pod koniec grudnia. Co wiadomo o okolicznościach tej tragedii i karierze sportowca?
Kariera pięściarza z pasją
Remigiusz Wóz był znany w środowisku bokserskim jako ambitny zawodnik w wadze junior ciężkiej i półciężkiej. Pochodzący z Rudy Śląskiej sportowiec zyskał rozpoznawalność dzięki walce o mistrzostwo Polski w 2020 roku. Chociaż nie sięgnął po tytuł, jego determinacja i styl walki zapadły w pamięć kibicom. W lutym 2026 roku Wóz skończyłby 39 lat. Jego kariera, choć nie obfitowała w międzynarodowe sukcesy, inspirowała lokalną społeczność. Zawodnik trenował i rywalizował na ringach, reprezentując śląski boks z dumą.
Okoliczności śmierci Remigiusza Wóza
Informacje o śmierci Remigiusza Wóza napłynęły ze Śląska na początku stycznia 2026 roku. Jak podają źródła, pięściarz zmarł 26 grudnia 2025 roku. Rodzina zdecydowała się ujawnić tragiczną wieść dopiero po pogrzebie, co dodatkowo podkreśliło prywatny charakter żałoby. Przyczyny zgonu pozostają nieznane. Brak oficjalnych informacji na ten temat budzi spekulacje wśród fanów i mediów, ale szanując wolę bliskich, środowisko sportowe unika domysłów. Śmierć w tak młodym wieku wstrząsnęła polskim boksem, przypominając o kruchości życia choćby u wysportowanych osób.
Wieści o odejściu Wóza gwałtownie obiegły media sportowe. Portale takie jak Polsat Sport czy Sport.pl podkreśliły jego wkład w polski boks. Kibice wspominają go jako pozytywnego i walecznego zawodnika. Jego śmierć to strata nie tylko dla rodziny, ale i dla całej społeczności bokserskiej na Śląsku.
Źródło: Onet.pl / Facebook




