Zmarł Elliot Graham – nominowany do Oscara amerykański montażysta filmowy. W swojej karierze odpowiadał za kształt filmów "Obywatel Milk", "Steve Jobs" czy "Nie czas umierać". Miał 50 lat.
Elliot Graham urodził się 8 czerwca 1976 roku w miejscowości Claremont w stanie Kalifornia. W wieku 23 lat obronił licencjat z filmu na uniwersytecie nowojorskim, niemal od razu przystępując do pracy artystycznej. Już w 2001 roku jego nazwisko po raz pierwszy pojawiło się w napisach końcowych filmu – odpowiadał wówczas za montaż produkcji "Ostatnia chwila" Stephena Norringtona. Początkowo został zatrudniony wyłącznie do montażowej pomocy, ale z czasem przejął obowiązki od reżysera oraz scenarzysty projektu.
Graham kilka czasu musiał spędzić w kinie niezależnym. Dwa lata od swojego debiutu został jednym z montażystów filmu "X-Men 2" z 2003 roku. Doświadczenie w postprodukcji tak wielkiego przedsięwzięcia otworzyło mu szeroko drzwi do regularnych zleceń w Hollywood: m.in. do filmu "Superman: Powrót" z Brandonem Routhem w roli głównej. Obie produkcje montował wspólnie ze starszym Johnem Ottmanem. Pomiędzy nimi zmontował też pierwszy, pilotowy odcinek serialu "Dr House", co umożliwiła mu kooperacja z Bryanem Singerem przy produkcji Marvela.
Rozpoznanie pracy Grahama przyszło dosyć szybko. Już w 2009 roku otrzymał nominację do Oscara za montaż "Obywatela Milka", w którym materiał z planu przeplatany jest autentycznymi archiwaliami z epoki. Statuetka powędrowała wówczas ostatecznie do filmu "Slumdog. Milioner z ulicy", który zebrał sporo nagród w kategoriach technicznych.
Nowa dekada XXI wieku przynosi Grahamowi kolejne prestiżowe produkcje do pracy montażowej. W 2011 roku montuje "Restless" Gusa Van Santa, cztery lata później bierze na stół montażowy "Steve'a Jobsa" w reżyserii Danny'ego Boyle'a. Film rozgrywany niemal wyłącznie w kilku ograniczonych wnętrzach przyniósł mu wówczas nominację do Satelity. Dwa lata później będzie kontynuował współpracę z odpowiedzialnym za scenariusz "Steve'a Jobsa" Aaronem Sorkinem przy "Grze o wszystko" z Jessicą Chastain.
Przełom dekad to dla Grahama moment skrętu w kierunku wielkich, wysokobudżetowych hiperprodukcji. W 2019 roku do pracy montażowej wziął materiał z planu "Kapitan Marvel". Dwa lata później na ekrany kin trafia z kolei zmontowane przez niego i Toma Crossa "Nie czas umierać" – ostatnia z dotychczasowych części przygód Jamesa Bonda. Również dla Grahama była to ostatnia produkcja, przy której pracował. Na gali w 2022 roku otrzymał za nią nagrodę BAFTA.
Elliot Graham – kim był?
Elliot Graham urodził się 8 czerwca 1976 roku w miejscowości Claremont w stanie Kalifornia. W wieku 23 lat obronił licencjat z filmu na uniwersytecie nowojorskim, niemal od razu przystępując do pracy artystycznej. Już w 2001 roku jego nazwisko po raz pierwszy pojawiło się w napisach końcowych filmu – odpowiadał wówczas za montaż produkcji "Ostatnia chwila" Stephena Norringtona. Początkowo został zatrudniony wyłącznie do montażowej pomocy, ale z czasem przejął obowiązki od reżysera oraz scenarzysty projektu.
Elliot Graham, fotografia z sesji oscarowej
Graham kilka czasu musiał spędzić w kinie niezależnym. Dwa lata od swojego debiutu został jednym z montażystów filmu "X-Men 2" z 2003 roku. Doświadczenie w postprodukcji tak wielkiego przedsięwzięcia otworzyło mu szeroko drzwi do regularnych zleceń w Hollywood: m.in. do filmu "Superman: Powrót" z Brandonem Routhem w roli głównej. Obie produkcje montował wspólnie ze starszym Johnem Ottmanem. Pomiędzy nimi zmontował też pierwszy, pilotowy odcinek serialu "Dr House", co umożliwiła mu kooperacja z Bryanem Singerem przy produkcji Marvela.
Rozpoznanie pracy Grahama przyszło dosyć szybko. Już w 2009 roku otrzymał nominację do Oscara za montaż "Obywatela Milka", w którym materiał z planu przeplatany jest autentycznymi archiwaliami z epoki. Statuetka powędrowała wówczas ostatecznie do filmu "Slumdog. Milioner z ulicy", który zebrał sporo nagród w kategoriach technicznych.
Nowa dekada XXI wieku przynosi Grahamowi kolejne prestiżowe produkcje do pracy montażowej. W 2011 roku montuje "Restless" Gusa Van Santa, cztery lata później bierze na stół montażowy "Steve'a Jobsa" w reżyserii Danny'ego Boyle'a. Film rozgrywany niemal wyłącznie w kilku ograniczonych wnętrzach przyniósł mu wówczas nominację do Satelity. Dwa lata później będzie kontynuował współpracę z odpowiedzialnym za scenariusz "Steve'a Jobsa" Aaronem Sorkinem przy "Grze o wszystko" z Jessicą Chastain.
Elliot Graham i Tom Cross ze statuetkami BAFTA za "Nie czas umierać"
Przełom dekad to dla Grahama moment skrętu w kierunku wielkich, wysokobudżetowych hiperprodukcji. W 2019 roku do pracy montażowej wziął materiał z planu "Kapitan Marvel". Dwa lata później na ekrany kin trafia z kolei zmontowane przez niego i Toma Crossa "Nie czas umierać" – ostatnia z dotychczasowych części przygód Jamesa Bonda. Również dla Grahama była to ostatnia produkcja, przy której pracował. Na gali w 2022 roku otrzymał za nią nagrodę BAFTA.















