Nie żyje James Lew. Kaskader i aktor kina akcji miał 73 lata

filmweb.pl 2 dni temu
Zdjęcie: plakat


Portal The Hollywood Reporter przynosi dziś smutną informację o śmierci Jamesa Lew – aktora kina akcji oraz kaskadera, obecnego w kinowym przemyśle przez blisko 50 lat. W swojej długiej karierze wystąpił w ponad 90 filmach, dumnie rozwijając amerykański gatunek od połowy lat 70.

Kim był James Lew?



James Lew urodził się 6 września 1952 w Escalon w stanie Kalifornia, choć jego rodzina prędko przeniosła się do Los Angeles, w którym aktor spędził całe swoje życie. Od 14 roku życia trenował wiele odmian sztuk walki, na czele z kung fu, tae kwon do, jeet kune do, hapkido oraz boksem. W latach 70. rozwój w tej dziedzinie przełożył się na zwycięstwa w kilku niezależnych zawodach, gdy stał się inicjatorem zespołu pokazowego Sil Lung Kung Fu.

Getty Images © Matthew Simmons


Jego historia z ekranem zaczęła się w 1974 roku, gdy dla stacji ABC zgodził się wystąpić w serialu pod tytułem "Kung Fu", gdzie wykonywał pokazowe kombinacje i skomplikowane ewolucje kaskaderskie. Jedna z pierwszych ról w kinie przyszła do Jamesa Lew w 1976 roku – wówczas John Cassavetes obsadził go w fizycznej, na poły kaskaderskiej roli ochroniarza w "Zabójstwie chińskiego maklera". Podobnych ról Lew będzie dostawał w swojej karierze dziesiątki. Do końca XX wieku ugruntuje swoją pozycję fizycznego aktora-kaskadera przede wszystkim B-klasowych produkcji akcji. Spośród jego występów warto przytoczyć popularniejsze pozycje, takie jak: "Wielka draka w chińskiej dzielnicy", "Szalony Jackson", "Oddział specjalny", "Noc wojownika", "Ukryte motywy", "Zabójca jakuzów", "Godziny szczytu", "Zabójcza broń 4" czy "Traffic".

"Wielka draka w chińskiej dzielnicy" była szczególnie istotna z perspektywy kariery Lew. Nie tylko został tam bowiem koordynatorem całej grupy kaskaderów, ale i w ten sposób rozpoczął swoją współpracę z Johnem Carpenterem. W przyszłości będzie również pracował z nim przy filmie "Oni żyją" oraz "Ucieczka z Los Angeles".

XXI wiek także przyniósł aktorowi występy w popularnych produkcjach kina hollywoodzkiego. Wystąpił w dwóch kolejnych częściach "Godzin szczytu" (co ciekawe, zawsze jako inny bohater), "Jajach w tropikach", kinowym "Star Treku" czy "G.I. Joe: Odwet". Lew spróbował swoich sił także w dubbingu, użyczając głosu jednemu z bohaterów gry "Sleeping Dogs."

W swojej karierze James Lew miał także próby reżyserskie. W 2006 roku na ekrany trafił film "18 palców śmierci", zainspirowany jego własnym życiem kaskadera w Hollywood. W 2021 roku odpowiadał z kolei za współreżyserię parodystycznej komedii "Made in Chinatown".

"Godziny szczytu 2" – zwiastun filmu



Idź do oryginalnego materiału