Dzisiejszy wieczór znów stał się areną niekończącego się spektaklu, w którym jedyną scenografią są nasze codzienne sprzeczki. Siedzę przy kuchennym stole w naszym mieszkaniu przy ulicy Jana Pawła II w Warszawie, patrzę na pustą filiżankę herbaty i próbuję przetrawić to, co właśnie się wydarzyło. Znowu kupiłaś to masło? wkurzyła się teściowa, Grażyna Wójcik, trzymając w […]