Nie wystarczy powiedzieć kocham

esensja.pl 2 godzin temu
Najpierw dzieli ich szyba. Podczas pandemii on mieszka poza domem, ona z dziećmi przechodzi zakażenie. Jedzą pizzę po przeciwnych stronach okna, a w rocznicę ślubu żona całuje odbicie jego ust. Później wróci podobny obraz: mężczyzna zaglądający do wnętrza, w którym toczy się rodzinne życie. Tym razem żadna kwarantanna się nie skończy. W „Wszystko albo nic” Marcin Bortkiewicz znajduje dla rozpadu małżeństwa przejmująco prosty kadr. Dom pozostaje na miejscu, bliscy są niemal na wyciągnięcie ręki, ale nie można już wejść.
Idź do oryginalnego materiału