W drugiej połowie lat 90. XX wieku Manuel Göttsching postanowił wskrzesić swój drugi sztandarowy projekt, czyli Ashra. Ponownie zaprosił do współpracy Lutza Grafa-Ulbricha i Haralda Großkopfa, ale sięgnął też po młodego adepta „szkoły berlińskiej” Steve’a Baltesa. W takim składzie grupa ruszyła w trasę koncertową, po której pozostała pamiątka w postaci znakomitego albumu „Sauce Hollandaise”.