"Nie przypadli sobie do gustu". Trudne relacje Surlita i Bońka [fragment książki]

kultura.onet.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Od lewej: Wiesław Surlit, Zbigniew Boniek, Ryszard Kowenicki i Krzysztof Surlit


Zbigniew Boniek był gwiazdą i duszą towarzystwa. Krzysztof Surlit zaś wycofanym, bezkompromisowym człowiekiem, który nie tolerował cwaniactwa i zawsze walczył do końca. Wspomnienia ich kolegów z drużyny Widzewa pokazują, iż poza boiskiem te dwa silne charaktery nie zawsze do siebie pasowały. Najwięcej emocji do dziś budzi mecz widzewiaków z Pogonią Szczecin, po którym — według części naocznym świadków — w szatni łódzkiego zespołu miało dojść między nimi do ostrego starcia. Jednak Boniek stanowczo zaprzecza opowieściom o szamotaninie i nazywa je legendą, która przez lata urosła do nieprawdopodobnych rozmiarów. Jedno nie ulega wątpliwości — obydwaj panowie niezależnie od prywatnych animozji na boisku potrafili podporządkować się temu, co dla nich najważniejsze, czyli walki o dobry wynik Widzewa, o czym napisali Dariusz Postolski i Kamil Kijanka w książce "Krzysztof Surlit. Widzewski charakter".
Idź do oryginalnego materiału