Miał skoczyć pierwszy. Polski legionista wspomina nocną operację nad pustynią [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Zdjęcie: Strzelec wyborowy z czwartego eskadronu z karabinem typu FR F2 kaliber 7,62, Czad 1997 r.
Byli przeciążeni, wyczerpani i stłoczeni na pokładzie samolotu. Po pięciu godzinach lotu mieli wykonać nocny skok bojowy z wysokości zaledwie 200 m, a po wylądowaniu natychmiast przystąpić do działania. Grzegorz, żołnierz 2. Cudzoziemskiego Pułku Powietrznodesantowego, miał wyskoczyć jako pierwszy. W książce "Czas legionisty. W cieniu braci" opowiada o służbie w Legii Cudzoziemskiej, operacjach na afrykańskiej pustyni i chwili, w której marzenie o walce zderzyło się z brutalną rzeczywistością.






