Nie mogli podzielić kanapy. Rozwód, czyli? Stanisław nerwowo kręcił się po mieszkaniu, bezużytecznie otwierając i zamykając drzwi szafy. Myślałaś, iż będę spokój patrzeć, jak rzucasz mi spojrzenia do wszystkich? Nie tym razem! krzyknęła Jadwiga, rzucając torebkę na sofę. Rozwód i podział majątku! Zbieraj złotówki i precz. To moje mieszkanie. Mieszkanie może i twoje, ale wszystko […]