(droubble)
– Widziałeś co napisał o naszych Kuba Bednaruk?
– Bednarek? A kto to?
– Nie Bednarek. Pomyliłeś z Kennethem. Ten to sprinter z Juesej. Chociaż ciekawostka, ma brata bliźniaka i, jak byli maleńcy, usynowiła ich Polka, która emigrowała do ichniego kraju. Oni czarni, ona biała. I dobrze.
– To o kim gadka? Znam jeszcze Bodnarczuka. Siergieja. Taki reżyser i aktor był. Bardzo znany.
– Czy ty… Piszę o siatce, nie o filmach! O Kubie!
– To mów od razu, iż o Kubie. Fajnie tam, cieplutko. Raj na wyspie dla turystów, chociaż tuziemcy to żyją gorzej niż w czyśćcu…
– O czym ty gadasz? Nie o państwie. Imię, o Kubie!
– Bo tak kręcisz. Dawna historia z tym Rozpruwaczem. Niektórzy podejrzewali jednego a choćby dwóch, którzy przyjechali z terenów polskich. Do dziś zagadka.
– Co ty z tymi z Polski? Jak nie przybrana matka Kennetha, to jeszcze na sadystycznego mordercę aż dwóch podejrzewasz. To już lepiej ta kobieta, bo dobra.
– A to ja wyjeżdżałem z Polski? Nasi są wszędzie.
– Nasi, nasi. Dobra. Czy ty mnie w ogóle słuchasz?! Mamy finały Ligi Światowej w siatkę, Polacy grają!
– To mów tak od razu, iż o siatkę.
– Przecież piszę, iż o siatce!
– Gdzie? …aa, ale to w środku, przeleciało. Nie mogłeś od razu?















