Mamo, co Ty pleciesz? Jak to, iż nie masz z kim porozmawiać? Przecież dzwonię do Ciebie dwa razy dziennie! westchnęła zrezygnowana córka. Ależ nie o to chodzi, Martusiu… Nina Romanówna wzdychnęła smutno. Tylko iż nie zostały mi już żadne koleżanki ani znajomi w moim wieku. Tacy z tamtego czasu. O rany, mamo, nie mów głupstw! […]