Nie imprezy po koncercie. Janusz Panasewicz jasno wskazał priorytety. "To było dla mnie najgorsze"

gazeta.pl 2 godzin temu
Janusz Panasewicz otwarcie mówi o zmianie, która w ostatnich latach wpłynęła na jego codzienne funkcjonowanie. Wokalista Lady Pank całkowicie zrezygnował z picia alkoholu. Jak podkreśla, była to decyzja wynikająca z potrzeby zadbania o zdrowie i lepsze samopoczucie.Jak przyznaje wokalista Lady Pank, zmiana nie była nagła ani spektakularna. Nie towarzyszyły jej publiczne deklaracje ani kampanie społeczne. Artysta mówi o niej spokojnie, jak o naturalnym etapie życia i konsekwencji własnych obserwacji dotyczących kondycji organizmu.
REKLAMA






Zobacz wideo

"Tańcz głupia" nawiązuje do Lady Pank, ale Margaret jako dziecko słuchała innych hitów



Zrezygnował z alkoholu bez rozgłosu. Decyzja wynikała z potrzeby lepszego samopoczuciaPanasewicz nie przedstawia swojej decyzji jako przełomowego wydarzenia. W jego relacji nie ma patosu ani wielkich deklaracji. Wokalista przyznaje wprost, iż odstawił alkohol, ponieważ z wiekiem coraz bardziej odczuwał zmęczenie. Jak zaznacza, w młodszych latach organizm regenerował się szybciej. Z czasem jednak picie zaczęło wiązać się z wyraźnym spadkiem energii. To właśnie przewlekłe zmęczenie stało się impulsem do zmiany.- No jak się popijało, to po prostu byłeś zmęczony. Oczywiście, kiedy miałeś 25 lat, czy tam 30, no to spoko. Inna regeneracja, inna przemiana materii i tak dalej, więc to oczywiście przechodziło. Z wiekiem naturalne jest, iż przemiana jest słabsza. Ja przede wszystkim przestałem być zmęczony. I już. To było dla mnie najgorsze - przyznał Janusz Panasewicz w rozmowie z WP.Największą zmianą był brak wyczerpania. Energia stała się priorytetemArtysta podkreśla, iż po odstawieniu alkoholu zauważył wyraźną różnicę w codziennym funkcjonowaniu. Największą zmianą było to, iż przestał czuć się stale zmęczony. Dla czynnego muzyka, który regularnie koncertuje i nagrywa, kondycja ma najważniejsze znaczenie. Panasewicz zwraca uwagę, iż w tej chwili najważniejsze jest dla niego dobre samopoczucie i możliwość dalszego występowania na scenie bez ograniczeń wynikających z osłabienia organizmu.Rockowe lata miały swoje realia. Dziś liczy się zdrowie i formaWokalista przyznaje, iż w latach 80. imprezowanie było częścią środowiska muzycznego. Jednocześnie zaznacza, iż Lady Pank nie było zespołem, który wyróżniał się pod tym względem na tle innych formacji. Takie były realia tamtych czasów. w tej chwili jego podejście jest inne. Janusz Panasewicz jasno wskazuje, iż priorytetem stało się zdrowie oraz utrzymanie dobrej formy potrzebnej do koncertowania. Rezygnacja z alkoholu była decyzją praktyczną, związaną z chęcią zachowania energii i sprawności.


Bez ideologii i bez presji. To była osobista decyzjaW swoich wypowiedziach wokalista nie przedstawia zmiany jako elementu większej kampanii czy manifestu. Nie mówi o namawianiu innych do podobnego kroku. Podkreśla, iż była to jego indywidualna decyzja. Odstawienie alkoholu miało poprawić jakość codziennego życia i pozwolić lepiej funkcjonować zawodowo, przyznaje wprost wokalista Lady Pank. Jak zaznacza, najważniejsze jest to, iż w tej chwili czuje się dobrze i może bez przeszkód realizować kolejne muzyczne projekty.
Idź do oryginalnego materiału