Zayn Malik przez lata był jednym z członków One Direction. W 2015 roku odszedł z zespołu i w tym czasie związał się z Gigi Hadid. Para chętnie pokazywała się publicznie, a w 2020 roku doczekali się córki Khai. Związek muzyka i modelki nie przetrwał jednak próby czasu. W 2021 roku ogłosili rozstanie. Wokalista przygotowuje się do wydania kolejnej płyty, a co za tym idzie - promuje się w mediach. Malik udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoich związkach. Jego słowa uderzyły Hadid.
REKLAMA
Zobacz wideo Syn Steczkowskiej szczerze o swoim związku. Mówi o kłótniach
Zayn Malik udzielił zaskakującego wywiadu. Mówił o swoich związkach
Były członek One Direction pojawił się w podcaście "Call Her Daddy". Przyznał tam, iż w związkach, w których był, nie był rzeczywiście zakochany. Piosenkarz wspomniał o relacji z modelką. - Moje pojmowanie miłości ciągle się rozwija i zmienia. Kiedy byłem w związku z Gigi, mogłem myśleć, iż to miłość. Teraz widzę, iż może to było coś innego. Zawsze będę ją darzyć uczuciem, może w pewnym sensie kochać, bo jest matką mojego dziecka i mam do niej ogromny szacunek. To dzięki niej mam moją Khai - przyznał szczerze Malik.
Gigi Hadid zareagowała na słowa Zayna Malika. Nie kryła rozczarowania byłym partnerem
Brytyjski dziennik "The Sun" postanowił skontaktować się z osobą z bliskiego otoczenia Gigi Hadid. Jak przekazało źródło, modelka była zaskoczona słowami Malika, z którym była w związku przez sześć lat i z którym doczekała się dziecka. - Nie ma nic szacownego w oczernianiu matki swojego dziecka. Gigi była całkowicie zaskoczona. To wszystko jest zupełnie niepotrzebne i żałosne. Wygląda to na podłą sztuczkę mającą na celu zdobycie nagłówków przed premierą jego nowego albumu - mówi informator tabloidu, dodając, iż muzyk i modelka mieli niepisaną zasadę o niekomentowaniu związku w mediach.
- Jak może twierdzić, iż nigdy jej nie kochał? Byli razem przez sześć lat. Sugerowanie, iż ich córka nie jest owocem kochającego związku, jest okrutne ponad wszelkie słowa. Gigi zawsze powstrzymywała się od nieprzychylnych komentarzy na jego temat, więc tym bardziej jest "to upokarzające" - podkreśliło źródło dziennika.












