Nasza pierwsza wizyta u teściów na polskiej wsi: jak mnie przywitała mama Stasia, dlaczego wszyscy u nich to „Stanisławy” i co interesującego dzieje się w chałupie z piecem, swojskim chlebem i opowieściami przy stole

naszkraj.online 6 godzin temu
Przyjechaliśmy z mężem na wieś poznać jego rodziców. Mama Antoniego wyszła na ganek, wsparła się pod boki jak dama szykująca się na przyjęcie, i zaczęła lamentować: O rety, Antoś! Czemuś nie uprzedził?! Patrzę, a ty nie sam! Antoni łapie mnie w ramiona, ściska jakby jutro miał odpłynąć w nieznane: Poznaj, mamo to moja żona, Jagoda. […]
Idź do oryginalnego materiału