„»Lalce« czas nic nie zrobił. Działa ona za sprawą swojej magicznej podwójności, którą mają tylko arcydzieła. Opowiada bowiem z jednej strony szczegółowy, historyczny, konkretny czas końca XIX wieku oraz historie żyjących wtedy ludzi. (…) Z drugiej jednak strony mówi, »jak jest«, odwołując się do podstawowych prawd psychologicznych, które starzeją się wolniej niż świat zewnętrzny. adekwatnie wszystko, co w »Lalce« istotne, mogłoby się zdarzyć teraz” – pisała Tokarczuk w eseju „Lalka i perła”.
„Prus pojął genialnie, iż literatura nie jest od dostarczania dowodów na istnienie ładu świata. Od tego jest nauka. Literatura wydobywa z ludzkiego istnienia sprzeczność, komplikację, bycie »za, a choćby przeciw« równocześnie” – zauważa Tokarczuk. Bo ta powieść jest ufundowana na sprzecznościach i niespójnościach. Ma w sobie wiele luk, niedopowiedzeń, które prowokowały kolejne nowe odczytania. Kontynuacje, które powstają, wyrastają często z niezgody i pragnienia, żeby bohaterom dać rodzaj spełnienia, którego nie zaznają w powieści. W czasie globalnego powrotu klasyki i rozmaitych retellingów literackich (takich jak „Demon Copperhead” Barbary Kingsolver, powieści, która jest nową wersją „Davida Copperfielda” Dickensa) „Lalka” Prusa stała się materiałem nowych fabuł, często współczesnych.




