Najpierw była redukcja, teraz rekrutacja. Co się dzieje w firmie Eko-Okna?

opolska360.pl 1 godzina temu

Zakład Eko-Okna w Kędzierzynie-Koźlu problemy zanotował szybko. Wiosną 2025 roku spółka ogłosiła sprzedaż dwóch nowych nieruchomości – w Kędzierzynie‑Koźlu i Wodzisławiu Śląskim – amerykańskiemu funduszowi kapitałowemu za blisko miliard złotych.

Zapewniano, iż produkcja w obu miejscach zostanie utrzymana, a spółka pozostanie ich użytkownikiem na podstawie długoterminowego najmu. Sprzedaż miała umożliwić spłatę kredytu inwestycyjnego.

Zakład Eko-Okna w Kędzierzynie-Koźlu. Pierwsze redukcje już po roku

Wkrótce zaczęły napływać sygnały o nieprzedłużaniu umów o pracę. Część załogi otrzymała propozycję przeniesienia do Kornic, gdzie mieści się centrala firmy, ale skorzystała z niej niewielka grupa. Ostatecznie pracę straciło około 700 osób.

Równolegle pojawiały się nieoficjalne informacje o zainteresowaniu spółką ze strony dużych inwestorów – m.in. duńskiego koncernu VKR, właściciela Veluxa i Grupy Dovista, oraz o możliwym zakupie wybranych aktywów przez Grupę Kęty.

W oświadczeniu z początku 2026 roku właściciel firmy Mateusz Kłosek potwierdzał, iż rozmowy z różnymi podmiotami trwają, a dla niego najważniejsze pozostaje zachowanie tożsamości i wartości przedsiębiorstwa.

Zakład Eko-Okna w Kędzierzynie-Koźlu. Jest przełom

W lutym 2026 roku, w rozmowie z „O!Polską”, szefowa marketingu Ewelina Timler podkreślała, iż produkcja w Kędzierzynie‑Koźlu pozostaje wstrzymana, choć zakład jest w pełnej gotowości technicznej. Firma analizowała różne scenariusze biznesowe, a wcześniejsze zwolnienia tłumaczyła „naturalną reakcją na zmieniającą się koniunkturę rynkową”. Priorytetem miała być stabilizacja i utrzymanie wysokiej efektywności produkcji.

Przełom nastąpił w połowie 2026 roku. W czerwcu produkcja wróciła do Kędzierzyna-Koźla.

– Po wcześniejszym przestoju liczba pracowników wzrosła do około 150 osób – informuje Timler.

Dodaje, iż firma nie określa sztywnego limitu zatrudnienia, bo zależy ono od napływu zamówień. Co więcej, zakład Eko Okna w Kędzierzynie-Koźlu poszukuje nowych pracowników. Rekrutacja obejmuje:

  • stanowiska produkcyjne,
  • lakierników,
  • stolarzy,
  • magazynierów.

– Nowe przyjęcia to efekt reaktywacji działalności i stopniowego zwiększania mocy produkcyjnych. Nieustannie budujemy swoją pozycję na rynkach eksportowych – podkreśla.

Spółka zatrudniła również handlowców terenowych działających w całym kraju. – Prezentują naszą stolarkę, zachęcają do zakupu. To od nich dziś wiele zależy. niedługo podobne działania planujemy na rynkach zagranicznych. Im więcej zleceń, tym pewniej będziemy budować kadry – mówi Timler.

Potwierdza przy tym, iż Eko‑Okna pozostają w centrum zainteresowania międzynarodowych inwestorów i branżowych gigantów.

Strata za 2025 rok. „To nie tak”

Powrót produkcji zbiegł się z falą medialnych doniesień o cięciu kosztów, obniżkach wynagrodzeń i słabej kondycji finansowej firmy. Wskazywano na 171 mln zł straty za 2025 rok, mimo przychodów przekraczających 5 mld zł, oraz na rzekome przeinwestowanie.

– Nie rozumiemy tych spekulacji. Sprawiają wrażenie prób podgrzewania atmosfery i wprowadzania chaosu – odpowiada Timler.

Wyjaśnia, iż strata wynikała z decyzji księgowych: – Zakład Eko Okna w Kędzierzynie‑Koźlu był uruchomiony, ale nie pracował, co generowało koszty – tłumaczy. – Musieliśmy dokonać odpisów części majątku. Gdyby nie one, zanotowalibyśmy choćby dodatni wynik.

Zaznacza, iż tylko w pierwszym półroczu 2026 roku firma zarobiła 154 mln zł. – Odrobiliśmy stratę za zeszły rok – podkreśla. – Z naszych analiz wynika też, iż pozytywne informacje o spółce rozchodzą się dziś szybciej niż negatywne.

Timler przyznaje, iż premie były czasowo obniżone o 50 proc. – Oszczędności były konieczne. Premia jest uznaniowa, nie stanowi stałego dodatku do pensji. Musimy rozsądnie gospodarować kapitałem – stwierdza.

Zmiany właścicielskie i ich interpretacje

Kontrowersje wzbudziła również zmiana struktury właścicielskiej. Od marca 2026 roku prezesem zarządu jest Paweł Bobrek, wieloletni pracownik firmy. Mateusz Kłosek nie zasiada już w zarządzie, a do czerwca przekazał akcje Eko‑Okien katolickiej Fundacji „Nasze Dzieci”, znanej m.in. z kampanii „Gdzie są te dzieci”. Fundacja posiada dziś 99,1 proc. udziałów w holdingu.

– To kolejna sprawa, która nas zaskakuje – komentuje Timler. – Właścicielem fundacji od początku jest Mateusz Kłosek. W kwestii właścicielstwa nic się więc nie zmieniło. Fundacja i spółka od dawna działały razem.

Na początku sierpnia Eko‑Okna zatrudniały we wszystkich lokalizacjach blisko 15 tys. osób.

– Z naszych statystyk wynika, iż z potencjału firmy korzysta prawie 40 tys. ludzi – mówi Timler. – To rodziny naszych pracowników. Mamy świadomość odpowiedzialności dużego pracodawcy. Mimo zawirowań nasze pensje wciąż należą do najwyższych w regionie.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału