Najnowszy kryminalny serial TVN. "Fajnie zobaczyć kogoś nowego w telewizji"

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


"Młode gliny" to najnowszy codzienny serial kryminalny, który w tym tygodniu zadebiutował na antenie TVN. Fabuła produkcji osnuta jest wokół życia zawodowego jak i prywatnego funkcjonariuszy policji, którzy dopiero zaczynają służbę. Bohaterowie są pełni zapału, nieustraszeni, ale rzeczywistość gwałtownie odciśnie na nich swoje piętno. W serialu w głównych rolach zobaczymy m.in. Zofię Zborowską-Wronę, Bartosza Obuchowicza, Annę Dereszowską, Aleksandrę Domańską, Roberta Koszuckiego. Młodych funkcjonariuszy i funkcjonariuszki zagrają Henryk Simon, Dominika Kryszczyńska, Mayu Gralińska Sakai, Marcel Opaliński, Katarzyna Gałązka.


"Młode gliny": Zofia Zborowska-Wrona o "dynamicznym duecie"


Zofia Zborowska-Wrona ("Rodzina na Maxa", "Barwy szczęścia") wciela się w Agatę, która co prawda jest sparowana z młodą funkcjonariuszką, ale sama jest już doświadczoną komisarz.


"Agata Bożyk-Lis, proszę państwa, wbrew pozorom nie jest młodą gliną. Ona jest w tej troszeczkę starszej gwardii, może nie tak starszej jak komisarz Dec, ale ma już swoją przeszłość. Agata jest na pewno pracoholiczką, uwielbia swoją pracę i spełnia się w niej; czuje niesamowite powołanie. Dlatego czasami może troszeczkę tracić dystans oraz zapominać o swoim życiu codziennym, rodzinnym. Agata ma dwójkę małych dzieci i męża... Coś, co na przykład mnie odróżnia od Agaty, to życie prywatne. Moja rodzina jest zawsze numerem jeden i nie wyobrażam sobie, żeby było coś ważniejszego niż na przykład urodziny moich córek. A u Agaty to różnie bywa (...) To konkretna kobieta, wielozadaniowa. Twarda, ale też bardzo wrażliwa" - mówi Interii Zofia Zborowska-Wrona. Reklama


Agata rozwiązuje sprawy kryminalne razem z Moniką Mielcarz, w którą wciela się znana z "Klangoru", "13 dni do wakacji" czy "#bringbackAlice" Katarzyna Gałązka.
"Relacja z Moniką Mielcarz bardzo dobrze na nią wpływa - na jej życie prywatne, zawodowe. Bardzo fajne jest to, iż w tym serialu jest wiele kobiet. Mamy wspaniałą Anię Dereszowską, która jest szefową wszystkich szefów. W każdej parze serialowych policjantów jest kobieta. My [z Kasią Gałązką - przyp. red.] akurat mamy parę damsko-damską, co też jest czymś niecodziennym. Dużą siłą tego serialu jest również to, iż mamy bardzo dużo nowych twarzy, nowych nazwisk, które dostały szansę. Fajnie zobaczyć w końcu kogoś nowego w telewizji".


"Młode gliny": Bartosz Obuchowicz i Aleksandra Domańska o serialu


Intrygującym duetem, który pojawia się na każdym miejscu zbrodni jest Ludwik Grudzień (Bartosz Obuchowicz) i Laura Lind (Aleksandra Domańska). Ludwik jest technikiem kryminalistycznym, Laura - patolog sądową.
"Ludwik to postać troszeczkę dla mnie przewrotna, troszeczkę wyzwanie, gdyż daleko mu do mojego prywatnego charakteru. Przede wszystkim to dojrzały facet, a nie młody chłopak, czyli duża zmiana, o ile chodzi o moje role. Ludwik jest do tego trochę "zgredziały". Zawsze się śmieję, iż to taki zgryźliwy tetryk, chociaż jeszcze nie jest tak stary i nie tak leciwy, ale zauważa różnicę pokoleniową: "Jezus, co to za młode pokolenie", "co oni robią?". Ludwik to inteligentny gość mieszkający z mamą - trochę maminsynek, ale nie do końca. Będzie się zmieniał i w następnych sezonach, mam taką nadzieję, może być troszeczkę zaskoczeń. Błyskotliwy gość, który potrafi się przedrzeźniać i komuś dokuczyć. W tym przypadku akurat dokucza często młodym glinom i wbija im szpilę, ale może to dobrze, bo dzięki temu uczą się od starszych. Porządek musi być" - opowiada Bartosz Obuchowicz ("Kibic", "Prorok", "Wróbel").
"Mamy zgrany team i paczkę aktorską, naprawdę się zżyliśmy. Tak powinno być na planie. Zawsze mówię, iż jesteśmy troszeczkę jak załoga okrętu, który płynie w jednym kierunku. Ważne, aby kapitan wiedział o co chodzi. Jak wie, to my też wiemy, a w tym przypadku mamy świetnych reżyserów, także praca szła świetnie w dobrym tempie, w dobrych nastrojach z uśmiechami, z żarcikami" - dodaje żartobliwie aktor.


Czy wcielając się w postać technika kryminalistycznego Bartosz Obuchowicz poznał intrygujące fakty dotyczące tego zawodu?
"Dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy, ale myślę, iż największym zaskoczeniem było to, iż podstawowym narzędziem przez cały czas jest notes i długopis. Wszystko musi być zanotowane, dobrze udokumentowane (...) Mój dzień zdjęciowy często wyglądał tak, iż przyjeżdżam do zdarzenia jako technik kryminalny, wszyscy policjanci mi machają, "cześć i cześć", wykonuję swoją robotę, to się wszystko nagrywa, po czym, jak kończę swoją, mówię znowu "cześć" i odjeżdżam. Moja praca zgrała się idealnie z pracą prawdziwego technika kryminalnego (śmiech)".
Aleksandra Domańska wciela się w postać Laury, sprawiedliwej i zaangażowanej patolog sądowej.
"Laura jest osobą bardzo profesjonalną, empatyczną, sprawiedliwą, zaangażowaną. Ta praca jest jej pasją. Nie jest zblazowana tylko obecna. To, iż wybrała akurat taką profesję sięga daleko wstecz do jej osobistej historii. A jak ono się ma do reszty towarzystwa? Powiedziałabym, iż jest takim elementem, który od czasu do czasu pojawia się na miejscu zbrodni, żeby wydać jakąś wstępną diagnozę. Pojawia się i znika" - opowiada aktorka, którą ostatnio mogliśmy oglądać m.in. w filmie "Przepiękne" czy serialu "Mecenas Porada".


"Młode gliny": Robert Koszucki o swoim bohaterze i "młodzieży"


Nadzór nad "młodymi glinami" sprawuje naczelnik wydziału Komendy Powiatowej, którego na ekranie gra Robert Koszucki ("Langer", "Warszawianka", "Matka").
"Szymon Dec, naczelnik wydziału Komendy Powiatowej, który musi ogarnąć osoby po odpowiednim szkoleniu, które znajdują się w Wydziale Kryminalnym. On ma jakby łatwiej, bo wszyscy chcą się wykazać, więc nie ma problemu, żeby zachęcić ich do pracy. Trzeba ich raczej temperować i pilnować, żeby nie podejmowali lekkomyślnych decyzji, o które łatwo zwłaszcza w ferworze walki. I on właśnie nad tym wszystkim czuwa nieustannie" - mówi aktor.
"Poświęcił jej całe swoje życie. Ma takie marzenie, żeby świat był lepszy. Wie, iż aby chociaż zbliżyć się do realizacji tego marzenie, potrzebuje dobrego zespołu. Po swoich doświadczeniach z przeszłości wie również, iż prawda nie zawsze wygrywa. Kosztem życia prywatnego skupia się wyłącznie na pracy; jest świetnym funkcjonariuszem policji. Jest odpowiedzialny i nie gada za dużo".
Zobacz też: Ukryta serialowa perełka. Brytyjski kryminał wciąga od pierwszej minuty
Idź do oryginalnego materiału