Mikołaj położył mi pod choinkę "Dzieje Polski" profesora Andrzeja Nowaka. Czytając ją doszedłem do wniosku iż historycy Polski muszą mieć albo silny charakter albo grubą skórę. Programowanie (choć niełatwe z powodu istnienia użytkowników) nie wyzwala takich emocji jak wiadomość, iż Czesi wykastrowali Mieszka II. Taka ponura wiedza psuje nastrój. Interesujące i całkowicie mi nieznane koleje obdarowywania się relikwiami przez monarchów wzbudziły moje zdumienie. "[Otton] za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z Krzyża Pańskiego i włócznię świętego Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię świętego Wojciecha". Te dary miały istotne znaczenie polityczne i były oznaką przyjaźni i hojności. Zmiany losów Ojczyzny (teraz na razie czytam o Piastach) mogą doprowadzić do rozchwiania nastrojów. To bardzo niebezpieczne. Mimo to polecam.