Brytyjskie seriale kryminalne cieszą się niesłabnącą popularnością – i nie bez powodu. A które z nich to jazda obowiązkowa dla fanów gatunku? Oto najlepsze produkcje o policjantach z XXI wieku, które warto obejrzeć.
Brytyjski serial kryminalny brzmi jak coś, co zawsze będzie gwarantem jakości. W ostatnich latach powstaje ich jednak tak wiele, iż coraz trudniej odnaleźć te, które faktycznie zasługują na naszą uwagę. Dlatego przygotowaliśmy dla was zestawienie brytyjskich kryminałów z XXI wieku, które są po prostu najlepsze z najlepszych. Wśród nich znakomite „Line of Duty – wydział wewnętrzny”, które możecie oglądać od początku na BBC First. Premiera dziś, czyli w czwartek 6 sierpnia o godzinie 21:00.
Line of Duty – wydział wewnętrzny
„Line of Duty – Wydział wewnętrzny” (Fot. BBC)„Line of Duty – wydział wewnętrzny” to jeden z największych hitów w historii telewizji, jeżeli chodzi o seriale kryminalne z Wysp z policjantami w roli głównej. Pełna akcji i przyprawiających o zawrót głowy twistów produkcja BBC od ponad dekady ma miliony fanów w Wielkiej Brytanii, ale w Polsce szeroka widownia mogła do tej pory nie zwrócić na nią uwagi. Teraz macie szansę to zmienić – dzięki premierze w BBC First.
Serial opowiada o losach sierżanta Steve’a Arnotta (Martin Compston, „Uprowadzona Alice Creed”) i zajmującej się korupcją w policji jednostki AC-12, do której ten zostaje przeniesiony po odmowie tuszowania szczegółów nieudanej operacji jednostki specjalnej. W AC-12 Arnott pracuje pod okiem nadinspektora Teda Hastingsa (Adrian Dunbar, „Moja lewa stopa”), a pierwszą sprawą, z którą przyjdzie mu się zmierzyć, będzie śledztwo w sprawie najlepszego detektywa w mieście, nadkomisarza Tony’ego Gatesa (Lennie James, „The Walking Dead”). Gates wraz ze swoim zespołem od lat notuje najlepsze wyniki w zwalczaniu przestępczości, ale jego zachowanie zaczyna budzić podejrzenia w antykorupcyjnej jednostce. Kolejne sezony to coraz to nowe sprawy skorumpowanych gliniarzy – i coraz to nowe gwiazdy w obsadzie serialu.
W Wielkiej Brytanii „Line of Duty – wydział wewnętrzny”, w którego głównej obsadzie znajduje się także Vicky McClure („This Is England”) jako inspektor Kate Fleming, jest jednym z największych hitów XXI wieku. Finałowy odcinek 6. sezonu na żywo oglądało tam rekordowe 12,8 miliona widzów, co było najlepszym wynikiem dla serialu fabularnego (z wyłączeniem soap opery). Produkcja doczekała się licznych nominacji do telewizyjnych nagród BAFTA, a jej twórcą jest Jed Mercurio, który w ostatnich latach wyprodukował także hitowego „Bodyguarda”. Serial doczekał się póki co sześciu sezonów, ale już realizowane są (po sześciu latach przerwy) prace nad kolejnym. I choć w ostatnim czasie produkcja była niedostępna w Polsce, to właśnie się to zmienia.
Już 6 sierpnia o godzinie 21:00 stacja BBC First wyemituje pierwsze dwa odcinki „Line of Duty – wydziału wewnętrznego”, które będzie można oglądać również w serwisie BBC Player. Pierwsze dwa sezony zostaną pokazane widzom jeszcze w tym miesiącu, kolejne – niedługo później. Emisja będzie odbywała się w ramach Zabójczo dobrego lata – specjalnego, wakacyjnego pasma BBC First. Przez cały lipiec i sierpień codziennie od godziny 21:00 można oglądać tam wciągające seriale policyjne i kryminalne.
Na niebieskich światłach
„Na niebieskich światłach” (Fot. BBC)A gdy już jesteśmy przy serialach dostępnych w Polsce na BBC First i w serwisie BBC Player, nie można nie wspomnieć o „Na niebieskich światłach„, którego 3. sezon zadebiutował pod koniec czerwca, również w ramach Zabójczo dobrego lata. Produkcja opowiada o losach trójki funkcjonariuszy, którzy wstępują w szeregi policji w Belfaście – mieście o skomplikowanej historii i wciąż pełnym niepokojów. Serial spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem krytyków (jego fanów znajdziecie także w naszej redakcji), a w 2025 roku doczekał się nagrody BAFTA dla najlepszego serialu dramatycznego.
Jego główni bohaterowie to Grace Ellis (Siân Brooke, „Warto się starać”), Annie Conlon (Katherine Devlin, „Dzień Szakala”) i Tommy Foster (debiutant Nathan Braniff) – trójka „świeżaków” w policyjnych szeregach. Wszyscy mierzą się oczywiście, jak to zwykle w serialach o policjantach bywa, także z problemami w życiu osobistym, które nie zawsze potrafią oddzielić od pracy. Produkcja BBC to kawał porządnego dramatu, którego mocną stroną jest przede wszystkim realistyczne podejście zarówno do pracy w policji, jak i samego miejsca akcji. Dla fanów policyjnych seriali, w których na pierwszym miejscu stawia się bohaterów, nie zagadkę, jest to rzecz obowiązkowa.
Policjant
„Policjant” (Fot. BBC)Trzymając się seriali kryminalnych, w których na pierwszym miejscu są bohaterowie, trzeba wspomnieć o „Policjancie” z Martinem Freemanem w roli głównej. Aktor, którego znacie na pewno z „Sherlocka” czy „Hobbita”, jest w swojej kreacji stróża prawa absolutnie fenomenalny i sprawia, iż gwałtownie zapomnicie o jego najbardziej kultowych rolach. Jego występ to bez dwóch zdań najmocniejszy element całego serialu i już choćby dla niego warto oglądać „Policjanta”.
Chris Carson, czyli tytułowy bohater grany przez Freemana, to mający niejedno na sumieniu tytułowy mundurowy, z którym nocą przemierzamy niezbyt przyjazne ulice Liverpoolu. Towarzyszymy mu podczas sąsiedzkich awantur, gdy odkrywa ciała zmarłych w samotności staruszek czy walczy z miejscowymi chuliganami. Tak, świat w tym serialu jest zdecydowanie mrocznym miejscem. A życie rodzinne Chrisa nie wygląda oczywiście dużo lepiej – matka umiera w domu opieki, małżeństwo wisi na włosku, zaś córka coraz bardziej cierpi z powodu pracy ojca. Serial BBC dobitnie pokazuje, jak wielkim obciążeniem może być praca w policji i choć czasem operuje dobrze znanymi schematami, to nie sposób przejść obok niego obojętnie.
Luther
„Luther” (Fot. BBC)„Luther” to prawdziwy fenomen. Serial, z którym już kilka razy wydawało się, iż będziemy się żegnać, zawsze wracał, ostatnio jako film pełnometrażowy. I przyznaję od razu, nie jestem szczególnym fanem tego, co wydarzyło się z tą produkcją na przestrzeni lat, ale pierwsze trzy sezony to kryminalny majstersztyk. Tytułowy bohater, w którego wciela się Idris Elba, hipnotyzuje, gdy ubrany w stary płaszcz przemierza mroczne dzielnice Londynu i wyłapuje kolejnych niebezpiecznych morderców.
Gęsty klimat i skomplikowany główny bohater, który jest chodzącą charyzmą i wymyka się wszelkim klasyfikacjom, to główne zalety „Luthera”, ale tych jest zdecydowanie więcej. Chociażby Alice Morgan (Ruth Wilson, „The Affair”), morderczyni, z którą tytułowy bohater nawiązuje niecodzienną relację. Brzmi jak coś, czego nie powinien robić policjant? Takich odcieni moralnej szarości będzie tu wiele, bo Luther rzadko działa zgodnie z zasadami, przekładając nad nie sprawiedliwość i dojście do prawdy.
Happy Valley
„Happy Valley” (Fot. BBC)Czas opuścić wielkie miasta, bo przecież trudno wyobrazić sobie brytyjskie kryminały bez seriali z akcją osadzoną w malowniczych, ale skażonych zbrodnią miejscach. A jeżeli szukacie w tej materii czegoś ambitniejszego niż odpowiedniki „Ojca Mateusza”, „Happy Valley” koniecznie musi znaleźć się na waszej liście. Kto wie, czy nie mówimy tutaj o najlepszym brytyjskim kryminale XXI wieku i nie, nie są to słowa na wyrost. Coraz rzadziej trafiają się nam tak mroczne, mocno osadzone w lokalnej społeczności kryminały, przy których nie ma się poczucia, iż to wszystko już było.
W serialu, który doczekał się trzech sezonów, dramatyczna prywatna historia sierżant Catherine Cawood (Sarah Lancashire, „Julia”) miesza się ze śledztwem, w którym głównym celem jest Tommy Lee Royce (James Norton, „Ród smoka”) – zdaniem Catherine odpowiedzialny za śmierć jej córki, która popełniła samobójstwo. Kobieta chce skonfrontować się z nim, gdy ten wychodzi z więzienia, ale nie wie jeszcze, iż Tommy ponownie zaangażował się w przestępczą działalność Mamy tu więc dobry kryminał, ale przede wszystkim do bólu realistyczny dramat obyczajowy ze znakomitymi portretami psychologicznymi. A to wszystko zostało zagrane bez mała genialnie. To się ogląda, choćby jeżeli często nie jest to przyjemne doświadczenie.
Broadchurch
„Broadchurch” (Fot. ITV)Zostańmy zatem na prowincji i przenieśmy się do tytułowego miasteczka z serialu „Broadchurch„, gdzie odnaleziono ciało 11-letniego Danny’ego. Śledztwo w tej sprawie poprowadzą niedawno przybyły do miasteczka inspektor Alec Hardy (David Tennant, „Doktor Who”) i detektyw Ellie Miller (Olivia Colman, „Fleabag”). Taki aktorski duet musi być gwarancją na to, iż otrzymamy coś wyjątkowego. I faktycznie, ta obietnica została spełniona – otrzymaliśmy tutaj historię wciągającą od początku do końca.
Bo „Broadchurch” to coś więcej niż kryminał. To także znakomite studium żałoby i wpływu szokującej zbrodni na małą lokalną społeczność. Śmierć dziecka oczywiście odciska na niej swoje piętno i wywleka na wierzch więcej głęboko skrytych do tej pory tajemnic. Ale oczywiście jako kryminał „Broadchurch” spisuje się równie znakomicie, bo niemal do samego końca nie pozwala nam domyślać się, jakie jest rozwiązanie zagadki, serwując nam po drodze wiele fałszywych tropów. A gdy w końcu poznamy prawdę o śmierci Danny’ego, okaże się, iż to dopiero początek.
*Artykuł powstał we współpracy z BBC.













