W trakcie II edycji BNP Paribas Warsaw SerialCon Interia miała okazję porozmawiać z Agnieszką Podsiadlik, wcielającą się w "Czarnej śmierci" w postać Łucji Winter, agentkę wywiadu.
"Mam wrażenie, iż to jest najbardziej zagadkowa postać tego serialu" - mówi Agnieszka Podsiadlik. “To wysoko postawiona kobieta, w męskim gronie politycznym Wrocławia, lat sześćdziesiątych. Można powiedzieć, iż choćby jest taką szarą eminencją - kimś, kto jest niezwykle wpływowy. To światowa kobieta, która bywa i wie, co się dzieje na świecie, ale z drugiej strony jest też osobą skrywającą pewną tajemnicę. Została postawiona w bardzo trudnej sytuacji; otrzymała pewną propozycję nie do odrzucenia i teraz sama boryka się z dylematami, nieodwracalnymi oraz nieuniknionymi konsekwencjami pewnych decyzji. Moją bohaterkę czeka wiele rozterek, trudnych wyborów". Reklama
W trakcie rozmowy w studiu Interii zapytaliśmy aktorkę o rozwój postaci kobiecych w filmie i serialu na przestrzeni ostatnich lat. Jak patrzy na tę zmianę?
"Mam wrażenie, iż takich postaci w filmie czy w serialach jest zdecydowanie więcej. Więcej jest również przestrzeni dla dojrzałych kobiet; coraz więcej uwagi poświęca się kobietom w ogóle jako głównym bohaterkom. Dla mnie ciekawym doświadczeniem było zagranie takiej postaci na przestrzeni siedmiu odcinków. To było takie moje pierwsze doświadczenie serialowe" - opowiada Agnieszka Podsiadlik.
Co najbardziej przyciąga odtwórczynię roli Łucji Winter w serialu jako formie?
"Przygotowując się do serialu "Czarna śmierć" zauważyłam pewną specyfikę rozkładania sił, jeżeli chodzi o postać, czy też wiedzy na temat mojej bohaterki. Mamy tutaj historię rozpiętą na siedem odcinków i też niejako te postaci, wiedzę o nich dozujemy publiczności. Musiałam zwracać uwagę na to, jak historia mojej bohaterki się rozwija, jakich środków aktorskich używam, żeby powoli tę bohaterkę prezentować, coraz więcej odsłaniać, nie zdradzając zbyt wiele. Forma serialu daje możliwość szerszej opowieści i zaprezentowania postaci, zwłaszcza jeżeli mamy historię wielowątkową, to tutaj jest przestrzeń na zagłębienie się w poszczególne wątki".
Zobacz też: Polski serial wywoła burzę. Dramat psychologiczny w gwiazdorskiej obsadzie
Przy pracy nad serialem "Czarna śmierć" Agnieszka Podsiadlik po raz czwarty spotkała się przy wspólnym projekcie z reżyserem Kubą Czekajem.
"Dla mnie zawsze moment spotkania z reżyserem zawsze jest bardzo ekscytujący, w tym przypadku z Kubą Czekajem, który jest w pełni autorem tej siedmioodcinkowej historii (...)" - opowiada Interii. "Dla mnie jest to zawsze ekscytujące, dlatego, iż każdy z nas wnosi od siebie jakieś marzenie, fantazję, energię. Dopiero ze zderzenia i ze spotkania tych dwóch sił powstaje “trzecia jakość", często zaskakująca dla nas obojga. To jest moje czwarte już spotkanie z Kubą Czekajem. Bardzo lubimy ze sobą pracować, wracamy do siebie z wspólnej, twórczej potrzeby od lat, więc za każdym razem też mam poczucie, iż nasze spotkanie jest czymś ważnym".
A jakie historie serialowe intrygują Agnieszkę Podsiadlik?
"Oglądanie serialu w kinie to jest gratka, coś fantastycznego. Miałam możliwość obejrzenia dwóch pierwszych odcinków "Czarnej śmierci" w kinie i muszę powiedzieć, iż zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. o ile chodzi o seriale - bywają bardzo różne rzeczy - czasem wciąga mnie intrygujący temat, czasem forma, która jest jakaś wyjątkowa, ma autorski, wyraźny charakter "pisma".
Zobacz też: Interia jest patronem medialnym BNP Paribas Warsaw SerialCon. O szczegółach wydarzenia przeczytasz TUTAJ









