Karol Nawrocki 13 stycznia zjawił się z wizytą w Londynie, gdzie spotkał się z premierem Zjednoczonego Królestwa Keirem Starmerem. Jak wyjawił prezydent, poruszyli przede wszystkim tematy związane z bezpieczeństwem i kwestie ekonomiczne. Przed siedzibą premiera przy Dowing Street 10 odbyła się również konferencja prasowa, którą poprzedziła jednak zabawna sytuacja. Pod nogami Nawrockiego przebiegł dobrze znany Brytyjczykom mieszkaniec Downing Street 10 - kot Larry.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak oceniła styl pierwszej damy?
Karol Nawrocki spotkał kota Larry'ego. Zabawny moment podczas wizyty w Londynie
Oczom oczekujących na Karola Nawrockiego dziennikarzom ukazał się niecodzienny widok. Gdy otworzyły się drzwi siedziby premiera, najpierw wyskoczył przez nie Larry. Prezydent również odnotował ten fakt. - Nie będziemy dzisiaj sami na konferencji prasowej, drodzy państwo. Ktoś z nami wyszedł. Kot z Downing Street był z nami - powiedział. Dziennikarze wyjaśnili politykowi, iż wspomniany mieszkaniec siedziby premiera ma na imię Larry. - Nie poznaliśmy się tak dobrze, żebym poznał jego imię - uzupełnił Nawrocki.
Jak okazało się niedługo później, prezydent zdążył nadrobić zaległości i zostali sobie z Larrym oficjalnie przedstawieni. Na Facebooku Nawrockiego pojawiło się zdjęcie, na którym widać, jak głaszcze kota we wnętrzu Downing Street. "Dziś poznałem też Larry’ego" - podpisał post.
Larry urzęduje na Downing Street już od 15 lat
Dokładna data urodzenia Larry'ego nie jest znana, jednak z medialnych doniesień wynika, iż w styczniu tego roku obchodził już 19. urodziny. Na Downing Street trafił w 2011 roku i pełni tam funkcję Głównego Myszołapa w służbie Sekretariatu Generalnego. Został adoptowany za czasów rządów Davida Camerona, jednak ówczesny premier podkreślił, iż kot nie należy do niego. Utrzymanie zwierzaka opłacają pracownicy biura, a Keir Starmer jest już szóstym premierem Wielkiej Brytanii, którego Larry miał okazję poznać. "Larry spędza dnie na witaniu gości w domu, sprawdzaniu zabezpieczeń i testowaniu antycznych mebli pod kątem wygody do drzemek. Do jego codziennych obowiązków należy także rozważanie rozwiązania problemu obecności myszy" - czytamy na oficjalnej stronie biura premiera.











