NA WSZELKI WYPADEK Gdy cała kobieca ekipa z warszawskiego biura zebrała się przy jednym stole, a przez pokój znów przetoczyły się łzy i żale Nadziejki po kolejnym rozstaniu, tylko Viera – pozornie niewzruszona i skupiona na pracy – usłyszała kąśliwą uwagę szefowej: – Ty to jednak masz serce z kamienia, Vera. – A dlaczego niby? – Bo tobie w życiu się wszystko układa, więc uważasz, iż wszystkim tak powinno. Zamiast pocieszyć czy doradzić, siedzisz cicho, jakby cię to nie obchodziło. Vera tylko uśmiechnęła się pod nosem, pamiętając, jak pięć lat temu próbowała pomóc Nadziejce, gdy ta jeszcze przychodziła do pracy z „pamiątkami” po upadkach i szukała szczęścia u wróżek. Skończyło się oskarżeniami o wtrącanie się i „psucie życia”. Od tego czasu nie pocieszała nikogo, choćby gdy jej własna historia wcale nie była bajką. Miała syna, dwóch byłych mężów i… kota. Ale koleżanki wciąż były przekonane, iż Vera żyje jak w bajce ze swoim ukochanym Vasylem. Gdy po pracy, przepełnione współczuciem i zazdrością, wpadły całą paczką do jej mieszkania, żeby na własne oczy zobaczyć tego „wspaniałego męża”, spotkała ich… zabawna niespodzianka. Na pytanie, gdzie jest Vasyl, Vera zaprowadziła dziewczyny do sypialni i z rozbawieniem pokazała im… puszystego kota, świeżo po kastracji. – Mówiłam „mój Vasyl”, ale nikt nie pytał, czy chodzi o mężczyznę! – zaśmiała się, obserwując zmieszanie w oczach koleżanek. Bo w życiu nie chodzi o to, by na siłę szukać księcia z bajki – czasem wystarczy mieć przy sobie kota i własny spokój. A Nadziejka? Miesiąc później już opowiadała o nowym ukochanym, a Viera tylko mrugnęła porozumiewawczo do babci Tani: – Jedni mają koty, inni kolekcjonują mężów. Każdy po swojemu, na wszelki wypadek.

naszkraj.online 1 miesiąc temu
Na wszelki wypadek Weronika spojrzała obojętnie na łkającą koleżankę, po czym odwróciła się do swojego komputera i zaczęła coś gwałtownie pisać na klawiaturze. Ty to jesteś bez serca, Werka usłyszała głos Olgi, szefowej działu. Ja? Skąd takie wnioski? Bo jak u ciebie w życiu wszystko gra, to myślisz, iż u innych też tak będzie. Widzisz […]
Idź do oryginalnego materiału