Katarzyna Chrzanowska, uwielbiana aktorka znana m.in. z serialu "Adam i Ewa", a którą ostatnio mogliśmy oglądać jako Zofię Markiewicz w "Na dobre i na złe", przez prawie dekadę nie pojawiała się na ekranie. Mówiła, iż musi uporządkować sobie życie po osobistej tragedii, która ją spotkała. W 2002 roku jej mąż, Piotr Niemkiewicz, utonął podczas nurkowania u wybrzeży Krety.
Na najnowszy wywiad trzeba było czekać długie lata, jednak teraz aktorka zabrała głos. W końcu zdecydowała się opowiedzieć o tragedii, która ją dotknęła, i o tym, jak w tej chwili sobie radzi.Reklama
Katarzyna Chrzanowska: Co robi dzisiaj?
Nie jest tajemnicą, iż Katarzyna Chrzanowska ma za sobą wygraną walkę z nowotworem; cudem uniknęła też najgorszego z powodu wirusa, który kilka lat temu rozpanoszył się po całym świecie. Aktorka przez parę tygodni była w śpiączce, w którą hiszpańscy lekarze wprowadzili ją, gdy przechodziła ostre, obustronne zapalenie płuc.
Niedawno aktorka udzieliła wywiadu Wiktorowi Słojkowskiemu z portalu Kozaczek, w którym opowiedziała o tragicznych wydarzeniach i o tym, co działo się z nią przez ostatnie lata. Aktorka przez jakiś czas żyła w dwóch krajach - pracowała w Polsce, a jej rodzina mieszkała za granicą. Ta sytuacja zaczęła ją coraz bardziej przytłaczać.
"Miałam wszystko i zaczęłam powoli wszystko tracić. (...) Może chciałam więcej, może były takie wątpliwości".
Największy cios nadszedł z niespodziewanej strony. Mąż aktorki utonął, a na horyzoncie nie było żadnej pomocy. Ostatnią nadzieją pozostały dzieci.
"Piotr został ukrzyżowany w piątek. Ja mam wrażenie, iż walczę z jakimś złem greckim i gdybym tam zrobiła harakiri, to by nikt nie zareagował. Ambasada francuska nie reagowała, ambasada grecka nie reagowała. Moja rodzina nie chciała wierzyć, co się dzieje. Jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymała, to były moje dzieci".
Niestety, niedługo później nadszedł kolejny cios - w 2003 roku zmarł Waldemar Goszcz, który był jej partnerem na planie "Adama i Ewy".
Sytuacja życiowa zmusiła ją do przeprowadzki - starała się układać sobie życie za granicą i porzuciła aktorstwo. Po wielu latach jednak powróciła do Polski, by zająć się rodzicami. Nie wyklucza, iż znów zobaczymy ją na ekranach - gościnnie pojawiła się w "Na dobre i na złe" oraz "Ojcu Mateuszu".
"Chciałabym znów stanąć na scenie, sprawdzić siebie - czy dam radę. Mam sporo wątpliwości, za dużo czasu minęło. Nie umiem się bić, prosić o role. jeżeli mam wrócić do zawodu, to sama muszę się o to postarać" - zdradziła w rozmowie z tygodnikiem "Na Żywo".
















