„Pracujesz nad przekładem 5 lat, a potem i tak przeczyta go tylko garstka osób. Ale i tak zawsze sądziłam, iż warto to robić" – mówi Emily Wilson, tłumaczka m.in. „Odysei" Homera. Jakież było zdziwienie translatorki, gdy okazało się, iż jej przekład spotkał się z wielokrotnie większą popularnością, niż sobie wcześniej wyobrażała. A to, po części, dzięki „Odysei" Nolana.