"Mortal Kombat" z 2021 roku cierpiał na szereg bolączek. Twórcy wydawali się wstydzić, iż kręcą adaptację gry wideo. Z jednej strony w fabułę wrzucili dwie garści postaci znanych z kolejnych odsłon smoczej serii, z drugiej ograbili ją z kolorów, kiczu, groteski i patosu. Sequel był zapowiadany od dawien dawna, a jego pierwsze zapowiedzi sugerowały, iż ekipa pod wodzą reżysera Simona McQuioda odrobiła zadanie domowe. Jak wyszło ostatecznie?