Monumentalne widowisko science fiction. Najdroższy taki film w historii

film.interia.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Mężczyzna w dżinsowej kurtce i czapce z daszkiem przy telefonie na słupie, pole i zachmurzone niebo w tle.


Po dziewięciu latach od premiery ostatniego filmu Na Hong-jin powraca z nowym tytułem. Reżyser, którego trzy wcześniejsze pełnometrażowe produkcje - "W pogoni", "Morze Żółte" i "Lament" - zdobywały uznanie na festiwalu w Cannes, tym razem sięga po gatunek, którego jeszcze nie eksplorował na taką skalę. "Witajcie w Hope" to widowiskowe połączenie science fiction, horroru i kina akcji, z międzynarodową obsadą i budżetem, który uczynił film najdroższą produkcją w historii koreańskiego kina. Po wzięciu szturmem rodzimych kin Na Hong-jin się nie zatrzymuje: obraz mógł liczyć na najszerszą dystrybucję koreańskiego filmu w USA od czasu historycznego "Parasite" z 2019 roku.
Idź do oryginalnego materiału