Mój ojciec porzucił nas, zostawiając mamę z ogromnymi długami. Od tego czasu odebrano mi prawo do szczęśliwego dzieciństwa.

newskey24.com 4 dni temu

Mój ojciec nas opuścił, zostawiając mamę z potężnymi długami. Od tamtej pory straciłam prawo do szczęśliwego dzieciństwa.

Miałam wtedy dziesięć lat, mój młodszy brat, Kuba, miał zaledwie trzy. Ojciec odszedł do innej kobiety, piękniejszej według niego niż nasza mama. Zostawił nam mieszkanie, oczywiście na kredyt, który wzięli, zanim wszystko się rozpadło. Póki byli razem, chodziłam do porządnej szkoły, brałam udział w konkursach, trenowałam koszykówkę, miałam swoje pasje i przyjaciół. Po rozwodzie wszystko się rozpadło jak domek z kart. Mama musiała pracować na dwa etaty naraz.

Sprzątała biura rano, po południu biegła opiekować się starszą, chorą sąsiadką. Musiałam zmienić szkołę na taką, do której mogłam dojść pieszo nie było już pieniędzy na bilet miesięczny. O trenowaniu koszykówki mogłam zapomnieć mama coraz częściej zostawiała mi pod opieką Kubę, a sama znikała w pracy aż do zmroku. Nasza codzienność zmieniła się w szarą walkę o każdy dzień.

Skończyłam liceum, dostałam się na studia, potem poszłam do pracy. Ledwie pamiętam smak beztroski. Dzieciństwo zabrane mi od ręki. Przez ojca, który wybrał wygodne życie bez zobowiązań, i przez mamę, która choć starała się jak mogła, często zostawiała wszystko na moich barkach.

W końcu, całkiem niedawno, udało mi się spłacić ostatnią ratę kredytu hipotecznego całą tę przeklętą pożyczkę w złotówkach, przez którą żyliśmy jak na bombie. Mam 22 lata i zaczęłam wreszcie odkładać na własne mieszkanie. Wszystko zaczyna się powoli układać. Ale wtedy nagle, jakby los chciał sobie ze mnie zakpić, ojciec wrócił.

Okazało się, iż jego wielka miłość się skończyła i stary świat znowu mu odpowiada. Mama aż promienieje z radości, gdy tylko na niego patrzy. Nie mogę jej pojąć. Przecież on nas zostawił, nie pomagał, zostawił jej tylko długi i smutek. A teraz tak po prostu chce być znowu z nami, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Kto powiedział, iż ma ktoś się cieszyć z jego powrotu? Mama jest szczęśliwa, ja natomiast nie mogę choćby znieść widoku ich razem…

Idź do oryginalnego materiału