Zatrudnianie koordynatora intymności do udziału w projekcie filmowym stało się nowym standardem pośród amerykańskich wytwórni. Jak się okazuje, pojawił się on choćby na planie serialu "Młody Sheldon", choć produkcja pokazywana w Polsce na HBO nie słynie z nagromadzenia scen erotycznych. Dziś portal Deadline informuje jednak o nieoczywistych kulisach inscenizowania romantycznych zbliżeń pomiędzy Mandy McAllister (Emily Osment) a Georgiem Cooperem (Montana Jordan). Gdy przed kilkoma laty rozpoczęto ów wątek, aktor miał ledwie 18 lat.
Opisana kwestia dotyczy pierwszego ekranowego pocałunku pomiędzy bohaterami. Studio nie zorganizowało koordynatora intymności na potrzeby realizacji tej sceny, co wywołało niepokój ze strony Osment. Starsza o 11 lat aktorka odczuwała dyskomfort wynikający z kręcenia tej sceny i zarazem chciała zadbać o młodego, niedoświadczonego kolegę z planu.
Moim zmartwieniem nie był dyskomfort związany z całowaniem kogoś zaraz po poznaniu – jestem aktorką, więc jestem do tego przyzwyczajona. Mój dyskomfort wynikał z faktu, iż on miał osiemnaście lat. I to wprawiało mnie w zakłopotanie. On był dzieciakiem! Dzieciakiem ze śmieszną fryzurką – wyjaśniła Osment. Ostatecznie scenę nakręcono bez obecności koordynatora intymności, choć w wyniku dyskomfortu unoszącego się nad jej realizacją pojawił się on już przy kolejnych odcinkach serialu.
Warto dodać, iż sama Osment – dziś 34-letnia – zaczynała swoją karierę jako aktorka dziecięca w "Małych agentach" oraz serialu "Hannah Montana". Być może przez własne doświadczenia była szczególnie wyczulona na komfort i bezpieczeństwo młodego aktora, o którego chciała odpowiednio zadbać. Tym bardziej że, jak podkreśla, Jordan mógł zupełnie nie zdawać sobie sprawy z możliwości zasygnalizowania problemu.
Nie wiem, czy Montana w ogóle wiedział, iż może o coś takiego poprosić. [Pomyślałam]: dajmy i jemu ten wybór. Sprawmy, żeby czuł się swobodnie – dodała aktorka. Po latach reżyser produkcji Alex Reid wyraził swoje niedopatrzenie słowami:
Miała całkowitą rację. Miała tysiąc procent racji. Nie mamy w serialu scen łóżkowych, więc nie nawykliśmy do takich procedur, gdyż oni po prostu się całowali. Ale ewidentnie daliśmy ciała na tym froncie. Oczywiście poukładali to między sobą i potem mieli ze sobą świetną chemię, ale to było dość wstydliwe niedopatrzenie z naszej strony – powiedział.
Koordynator intymności potrzebny "Młodemu Sheldonowi"?
Opisana kwestia dotyczy pierwszego ekranowego pocałunku pomiędzy bohaterami. Studio nie zorganizowało koordynatora intymności na potrzeby realizacji tej sceny, co wywołało niepokój ze strony Osment. Starsza o 11 lat aktorka odczuwała dyskomfort wynikający z kręcenia tej sceny i zarazem chciała zadbać o młodego, niedoświadczonego kolegę z planu.
Moim zmartwieniem nie był dyskomfort związany z całowaniem kogoś zaraz po poznaniu – jestem aktorką, więc jestem do tego przyzwyczajona. Mój dyskomfort wynikał z faktu, iż on miał osiemnaście lat. I to wprawiało mnie w zakłopotanie. On był dzieciakiem! Dzieciakiem ze śmieszną fryzurką – wyjaśniła Osment. Ostatecznie scenę nakręcono bez obecności koordynatora intymności, choć w wyniku dyskomfortu unoszącego się nad jej realizacją pojawił się on już przy kolejnych odcinkach serialu.
Warto dodać, iż sama Osment – dziś 34-letnia – zaczynała swoją karierę jako aktorka dziecięca w "Małych agentach" oraz serialu "Hannah Montana". Być może przez własne doświadczenia była szczególnie wyczulona na komfort i bezpieczeństwo młodego aktora, o którego chciała odpowiednio zadbać. Tym bardziej że, jak podkreśla, Jordan mógł zupełnie nie zdawać sobie sprawy z możliwości zasygnalizowania problemu.
Nie wiem, czy Montana w ogóle wiedział, iż może o coś takiego poprosić. [Pomyślałam]: dajmy i jemu ten wybór. Sprawmy, żeby czuł się swobodnie – dodała aktorka. Po latach reżyser produkcji Alex Reid wyraził swoje niedopatrzenie słowami:
Miała całkowitą rację. Miała tysiąc procent racji. Nie mamy w serialu scen łóżkowych, więc nie nawykliśmy do takich procedur, gdyż oni po prostu się całowali. Ale ewidentnie daliśmy ciała na tym froncie. Oczywiście poukładali to między sobą i potem mieli ze sobą świetną chemię, ale to było dość wstydliwe niedopatrzenie z naszej strony – powiedział.










