Mikkey Dee wspomina zmarłych członków Motörhead

rockmetalnews.pl 4 godzin temu

Perkusista dzieli się tematami z przeszłości

Motörhead to bez wątpienia jeden z najważniejszych zespołów w historii muzyki rockowej. Historia grupy skończyła się w 2015 roku wraz ze śmiercią lidera, Iana „Lemmy’ego” Kilmistera. W nowym wywiadzie dla radia WRIF z Detroit szwedzki perkusista Mikkey Dee opowiedział o swojej 25-letniej działalności w zespole.

– To były wspaniałe czasy. Byliśmy w zespole jak rodzina. Teraz, odkąd dołączyłem do Motörhead, wszyscy faceci odeszli: Würzel (gitarzysta Michael Burston), Lemmy i Phil Campbell. To niewiarygodne, kiedy myślę o tym, jak dobrze się bawiliśmy. Kiedy odszedł Würzel , byłem bardzo smutny. Lemmy też. To był najlepszy kumpel Lemmy’ego, więc to była wielka strata. Ale z drugiej strony, odbudowaliśmy się i przez większość czasu radziliśmy sobie niesamowicie jako trzyosobowy zespół, a teraz ich wszystkich nie ma. To cholernie dziwne. Naprawdę dziwne – mówi Mikkey.

Michael „Würzel” Burston zmarł w 2011 roku, a Phil Campbell w 2026.

Idź do oryginalnego materiału