Daniel Bloom: Na świecie muzyka jest partnerem filmu. U nas często nie ma na nią czasu [WYWIAD]
Zdjęcie: Daniel Bloom
— Ukształtowała mnie kiepsko brzmiąca muzyka z filmów na kasetach VHS, przegrywanych po dziesięć razy — przyznaje Daniel Bloom, nominowany do Fryderyków za soundtrack do filmu Władysława Pasikowskiego "Zamach na papieża". W rozmowie z Onetem artysta opowiada o fascynacji elektronicznymi ścieżkami z lat 80., duchu Twin Peaks, archeologii i pewnej niezgodzie na sposób, w jaki współczesne polskie kino traktuje kompozytorów. — Dlatego płyta jest dla mnie tak ważna. To jedyny moment, kiedy mogę pokazać tę muzykę dokładnie tak, jak powinna brzmieć.














