Jest to kolejna odsłona „Tragedii Górnośląskiej” – opowieść o 279 mieszkańcach Ostropy deportowanych w 1945 r. do Związku Sowieckiego i dramacie ich rodzin. Według obliczeń dr. Dariusza Węgrzyna z IP, 40 proc. z nich nie powróciło z zesł
ania.Wielu z wywiezionych nie wróciło z zsyłki na skutek potwornych warunków transportu, wyniszczenia ciężką pracą w sowieckich kopalniach oraz na skutek głodu i chorób. Pozbawione często jedynych żywicieli rodziny żyły w skrajnej nędzy i narażone były na rabunek i wysiedlenia z mieszkań. To wszystko odcisnęło piętno na sytuacji społecznej i gospodarczej regionu. Przez całe dekady w PRL nie można było o tym mówić. Była to trauma, z którą
społeczność regionu musiała się zmierzyć sama. Pamięć o ofiarach, opowieści tych, którzy przeżyli, były jednak przechowywane w pamięci społecznej i po upadku systemu podjęto wiele inicjatyw, by upamiętnić te wydarzenia i ich ofiary. Wystawa „Mieli wrócić za 14 dni” jest jedną z form upamiętnienia – przykładem kultywowania pamięci w środowiskach lokalnych.