Podczas ostatniego koncertu Metalliki w Las Vegas frontman James Hetfield uderzył w artystów, którzy wypowiadają się ze sceny na tematy polityczne. Zapomniał, iż najważniejsze utwory jego grupy opowiadają o wojnach, poważnych problemach społecznych oraz przeróżnych mrocznych aspektach rzeczywistości. Teraz jego muzyka ma służyć jedynie bezmyślnej zabawie.