Oliver Tree zginął w katastrofie śmigłowców w Rio de Janeiro. W wyniku zderzenia dwóch maszyn w Brazylii śmierć poniosło sześć osób. Wśród żegnających artystę jest jego była partnerka Melanie Martinez, która nazwała go "prawdziwym artystą" i wspominała jego "zaraźliwy, ciepły śmiech".