Mąż o 25-letniej żonie: w tej chwili waży 43 kilo i pół, na mnie pozostały tylko skóra i kości
Zdjęcie: Rodzina bezrobotnego z drewnianym wózkiem na ulicy w Krakowie, 1932 (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Głód sprowadzał złożoną egzystencję człowieka do jednej potrzeby, postrzeganej jako bardziej zwierzęca niż ludzka. Ci, którzy dostali się pod jego władanie, mieli wrażenie, jakby zatracali człowieczeństwo. Dlatego ich cierpienie miało podwójne oblicze: fizyczne, ale też duchowe - publikujemy fragment książki dr Kamila Piskały "Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu".





