Matthew Lillard wstydzi się udziału w "Krzyku 7"

filmweb.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Matthew Lillard o Melissie Barrerze i swoim powrocie do "Krzyku". "Jest mi wstyd"


Matthew Lillard przyznał, iż wstydzi się swojej decyzji o powrocie do serii "Krzyk" przy okazji siódmej części cyklu. Aktor wcielający się w Stu Machera stwierdził, iż po zwolnieniu Melissy Barrery powinien był odmówić udziału w filmie. Jak sam powiedział, kiedy dostał propozycję powrotu, był tak podekscytowany, iż nie pomyślał o sytuacji swojej koleżanki po fachu.

Lillard szczerze o swoim udziale w "Krzyku 7"



Lillard poruszył ten temat podczas spotkania z widzami zorganizowanego z okazji 30. rocznicy premiery "Krzyku". W nagraniu z wydarzenia, które trafiło do sieci, aktor mówił między innymi o tym, jak trudno jest osobom publicznym zabierać głos w kontrowersyjnych sprawach.

Słuchajcie, nie twierdzę, iż to zawsze jest łatwe. Melissa Barrera, wspaniała aktorka, została wylana za to, co powiedziała… To jakieś, ku*wa, bzdury i naprawdę trudna sytuacja, a ona stoi przecież po adekwatnej stronie historii. Kiedy zaczynają ci grozić utratą pracy, niektóre sprawy są mimo wszystko tego warte. (...) Powiem tylko, iż kiedy to spotkało Melissę, cały świat nabrał wody w usta. Już rok przed wszystkimi mówiła o tym, co się dzieje. Cały świat powinien był wstać i powiedzieć: "Ona ma rację". A nikt tego nie zrobił. I to jest brutalne.


Przypomnijmy, iż Barrera została zwolniona z "Krzyku 7" w listopadzie 2023 roku po publikacji wpisów w mediach społecznościowych dotyczących wojny Izraela z Hamasem i wyrażających poparcie dla Palestyńczyków. Spyglass Media Group, firma odpowiedzialna za serię, uzasadniała wówczas decyzję brakiem tolerancji dla antysemityzmu i nawoływania do nienawiści.

Lillard przyznał, iż sam znalazł się później w niezręcznej sytuacji, gdy zgodził się wrócić do serii i ponownie zagrać Stu. Wróciłem do "Krzyku" i zostałem za to skrytykowany. Pomyślałem: "O cholera, to brutalne". Jest mi z tym źle, czuję wstyd. W tamtym momencie byłem tak podekscytowany powrotem, iż naprawdę nie pomyślałem o Melissie i tym, przez co przechodziła. Nie powiedziałem "nie". Jest mi wstyd i to jest prawda.

Po zwolnieniu Barrery z produkcji odeszli również reżyser Christopher Landon oraz Jenna Ortega. "Krzyk 7" ostatecznie powstał - w głównej roli wystąpiła Neve Campbell, która powróciła do roli Sidney Prescott. Film trafił do kin w lutym 2026 roku.

"Krzyk 7" - zwiastun





Idź do oryginalnego materiału