Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek, która w lipcową noc 2010 roku nie wróciła do domu po imprezie w Sopocie, od lat budzi ogromne emocje. Po ponad 15 latach poszukiwań, w tym okresie pełnym sprzecznych doniesień i teorii, prokuratura poinformowała o nowym tropie, który może wreszcie przybliżyć do poznania prawdy.
REKLAMA
Zobacz wideo Nagranie z monitoringu dot. sprawy Iwony Wieczorek. Ostatnie chwile przed zaginięciem
Pojawiły się nowe informacje ws. zaginięcia Iwony Wieczorek
Według dziennika "Fakt" śledczy zlokalizowali miejsce, gdzie prawdopodobnie ukryto ciało 19-latki. Nowe informacje pojawiły się m.in. dzięki pracy Archiwum X, które wskazało na kierowcę białego fiata widzianego w pobliżu Parku Reagana, nieopodal miejsca, w którym urwał się ślad po Iwonie. Śledczy podkreślają, iż może to być najważniejszy element układanki prowadzący do rozwiązania sprawy. - Na obecnym etapie postępowania nie potwierdzamy szczegółów dokonanych ustaleń. Jednocześnie informujemy, iż w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek pojawiły się nowe fakty i dowody, które są aktualnie analizowane przez prokuratora - przekazała "Wirtualnej Polsce" rzeczniczka Prokuratury Krajowej.
Matka Iwony Wieczorek o postępach w śledztwie. Ma nadzieję na jedno
Matka zaginionej, Iwona Główczyńska, przyznała, iż na niczym innym nie zależy jej tak bardzo, jak na odkryciu prawdy. - Daj Boże, żeby to się skończyło, bo już jestem zmęczona tym wszystkim. Każda taka informacja powoduje, iż wracają te straszne wspomnienia, ale też pojawia się nadzieja. Cały czas wierzę, iż dowiem się, co się stało z Iwonką. To jest cel mojego życia. Jestem w kontakcie z policjantami, ale nic więcej nie mogę powiedzieć z uwagi na dobro śledztwa - mówiła w rozmowie z "Faktem".
Iwona Główczyńska wierzy, iż prawda wreszcie wyjdzie na jaw. - Nie ma już nadziei na to, iż Iwona będzie żywa, ale jest nadzieja na to, iż się odnajdzie i iż się dowiem, co się z nią stało - dodała Iwona Główczyńska













